|
|
|
11.08.2007. |
|
Jeszcze nie opadły emocje po spustoszeniach
jakie wyrządziła trąba powietrzna pod Częstochową, a już rolników
dotknęła kolejna klęska. Tym razem w okolicy Bartoszyc i Sępopola.
Burza gradowa zniszczyła kukurydzę,
ziemniaki, zboża a nawet trawy. Razem około 7000 ha. upraw. Większość
nie była ubezpieczona. Kilka dni temu tamtejszych gospodarzy odwiedził
Wojciech Mojzesowicz – nowy szef resortu rolnictwa. Obiecał sporą
pomoc.
Jak będzie z jej realizacją? Tak się ostatnio dzieje, że
niemal co miesiąc jakiś żywioł niszczy uprawy i dobytek rolników.
Wszyscy poszkodowani liczą na wsparcie życzliwych ludzi, ale przede
wszystkim państwa. Czy budżet będzie na to stać? Jak tę pomoc
sprawiedliwie rozdzielić.
Już teraz pojawiają się pretensje, że jedni dostają więcej, a
inni mniej. Pomoc pod Częstochową była natychmiastowa, ale do dziś nie
doczekali się jej sadownicy i ogrodnicy. W maju mróz (-6, -7`C)
zniszczył 90% kwiatostanów w sadach. Przemarzły też warzywa. Dla wielu
producentów to bankructwo, dla wszystkich ogromne straty.
Pocieszał ich po tej klęsce Andrzej Lepper ówczesny minister
rolnictwa. Miały być tanie kredyty, pomoc de minimis, umorzony podatek
rolny i 1 milion złotych z KRUS-u. Mówiono też o konieczności zmian w
ustawie o ubezpieczeniach, co umożliwiłoby sadownikom korzystanie z
dopłat do składek. Niestety, skończyło się na obietnicach. By drzewa
owocowe mogły rodzić w przyszłym roku trzeba je pielęgnować już teraz.
Ale to kosztuje.
Wielu sadowników nie ma pieniędzy na zakup paliwa i środków
ochrony roślin. Kiedy doczekają się obiecanego wsparcia, czy w Polsce
da się kiedyś ustalić jednolite zasady udzielania pomocy w takich
sytuacjach, kto i przed kim ma odpowiadać za jej realizację?
W najbliższym wydaniu „Tygodnia” porozmawiamy o tym z:
1. Janem Krzysztofem ARDANOWSKIM – wiceministrem rolnictwa
2. Arkadiuszem LEWICKIM – doradcą prezesa Związku Banków Polskich
3. Mirosławem MALISZEWSKIM – prezesem Związku Sadowników RP
Zapraszamy w niedzielę, 12 sierpnia o godz. 11.25
|
|