|
|
|
20.08.2007. |
|
Polskie firmy żądają jak najszybszego zniesienia kwotowania produkcji
mleka. Bruksela tego nie wyklucza, ale na ostateczną decyzję trzeba
będzie jeszcze poczekać.
Obecny system kwotowania produkcji mleka
formalnie ma funkcjonować do 1 kwietnia 2015 roku. Dla polskich
przedsiębiorców to najgorszy z możliwych scenariuszy. Niski narodowy
limit powoduje, że możliwości rozwoju branży są znacznie ograniczone.
Zamiast zwiększać produkcję i eksport płacimy kary za przekraczanie
kwot.
Waldemar Broś – KZSM: - Nie ma żadnej potrzeby i nie ma
żadnego interesu, żeby upierać się przy utrzymywaniu tych żenująco dla
nas niskich kwot.
Komisja Europejska nie wyklucza poluzowanie
mlecznego rygoru, ale najwcześniej za dwa lata. My chcielibyśmy, aby
decyzja zapadła jak najszybciej. Dopóki na światowym rynku trwa
wyjątkowo dobra koniunktura. Zdaniem ekspertów na uwolnieniu produkcji
mleka tylko byśmy zyskali.
Unijna komisarz ds. rolnictwa
Mariann Fischer Boel chce, aby przed 2015 rokiem zezwolić krajom
członkowskim na stopniowe podnoszenie limitów narodowych. Polskie firmy
już teraz powinny rozpocząć w Komisji Europejskiej lobbing, aby decyzje
zapadały jak najszybciej.
- Ja myślę, że będą w tej chwili
duże naciski ze strony dużych przedsiębiorstw i przetwórni mleczarskich
o jak najszybsze odejście od tych kwot - mówi Jadwiga Seremak – Bulge –
IER.
Polscy rolnicy w zeszłym roku zapłacili 64 miliony euro kar za przekroczenie narodowego limitu produkcji.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|