|
|
|
11.08.2007. |
|
Hiszpańscy farmerzy przegrywają walkę z plagą
polnych myszy. W centralnych regionach kraju skala zjawiska była tak
ogromna, że władze zarządziły spalenie 400 tysięcy hektarów pół, by
pozbyć się gryzoni. Wypalanie to ostateczność, choć rolnicy już nie
wierzą, że to przyniesie skutek.
W tym roku myszy wyrządziły ogromne starty w
uprawach. W sklaę zjawiska trudno uwierzyć również ekspertom, którzy
nie potrafią znaleźć skutecznej recepty na kłopoty rolników. Ci z kolei
są już tak zdesperowani, że na własną rękę zakładają trucizny. Jednak
mysz nie ubywa.
Kontrolowane wypalanie pól w regionie Castilla rozpoczęło się
już w środę. Władze w ten sposób chcą zmniejszyć ilość szkodników i
uchronić choć część plantacji buraków cukrowych i ziemniaków. Wypalanie
wkrótce rozpocznie się w kolejnych trzech prowincjach. Farmerzy
bezradni w walce z gryzoniami wyszli na ulicę, by domagać się większej
pomocy państwa.
A.Katner TVP Rolna
|
|