|
|
|
10.08.2007. |
|
Wściekłość i niedowierzanie - tak można ocenić
nastroje wśród brytyjskich farmerów. Do publicznej wiadomości podano
raport dotyczący wystąpienia przypadków pryszczycy na dwóch farmach.
Okazuje się, że źródłem choroby jest państwowy
instytut badań nad chorobami zwierząt lub firma farmaceutyczna mająca
przedstawicielstwo w budynku instytutu.
Raport wyklucza, że
zarazki wydostały się wentylacją bądź ściekami. Pozostaje jedynie
wyniesienie wirusa przez jednego z pracowników instytutu bądź firmy
farmaceutycznej. Eksperci są zdania, że to przypadek, choć pojawiły się
również głosy, że mogło to być celowe działania.
Rolnicy są oburzeni.
Mają problemy i to z winy instytucji, która powinna raczej chronić ich
przed epidemiami, niż je wywoływać. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że
badacze opracowywali na zlecenie rządu 300 tysięcy szczepionek na
pryszczycę.
A.Katner/Agrobiznes
|
|