|
|
|
10.08.2007. |
|
Nowy sposób finansowania i tym samym groźba
upadłości. Takie zmiany w funkcjonowaniu Ośrodków Doradztwa Rolniczego
wprowadza przygotowywana właśnie ustawa. Resort Rolnictwa oraz samorząd
rolniczy mówią zdecydowane nie, i wydaje się, że przyszłość ODR-ów nie
jest jeszcze przesądzona.
Chodzi o projekt ustawy o finansach publicznych. W myśl przepisów
proponowanych przez resort finansów, Ośrodki Doradztwa Rolniczego
zostaną przekształcone w jednostki budżetowe. To pozbawi je dodatkowych
źródeł finansowania, w tym funduszy unijnych. Izby Rolnicze,
zapowiadają, walkę o zmianę przepisów.
Wiktor Szmulewicz,
Krajowa Rada Izb Rolniczych: - W momencie opiniowania tego, będziemy
zdecydowanie bronić ODR-ów, żeby nie upadły.
Obawy samorządu
rolniczego są uzasadnione. Odcięcie ODR-ów od unijnych pieniędzy
przewidzianych choćby w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich, spowoduje
upadłość wielu z nich. To narazi rolników na dodatkowe koszty, związane
z pojawieniem się w to miejsce prywatnego doradztwa. Na to zgody nie
będzie – zapowiada resort rolnictwa.
Jan Krzysztof Ardanowski
wiceminister rolnictwa: - Chcemy sprawę bardzo mocno postawić w pracach
sejmowych. To nie tylko stanowisko ministerstwa rolnictwa, ale także
wielu posłów związanych ze środowiskiem wiejskim.
Konflikt
między Zytą Gilowską a Andrzejem Lepperem do niedawna wykluczał
porozumienie w tej sprawie. Zmiana na stanowisku szefa resortu
rolnictwa może doprowadzić do złagodzenia stanowiska ministerstwa
finansów.
Jakub Lutyk Ministerstwo Finansów: - Trzeba będzie w
przypadku ODR-ów jak i innych przypadkach, wypracować nowe mechanizmy,
tak aby ODR-y nie były stratne na całej operacji.
Obecnie w
doradztwie rolniczym zatrudnionych jest około 4,5 tysiąca pracowników.
Blisko połowa rocznego budżetu ODR-ów pochodzi z wypracowanych przez
nie środków. Projekt ustawy zmieniający zasady finansowania, jest już w
Sejmie. Prace nad nim rozpoczną się we wrześniu.
Radosław Bełkot/Agrobiznes
|
|