|
Zaostrza się konflikt między lekarzami weterynarii, a rządem. Szans na porozumienie nie widać, a ministerstwo rolnictwa wciąż grozi, że wszystkie obowiązki lekarzy prywatnej praktyki przejmie państwowa inspekcja weterynarii.
Krajowa Rada Lekarsko- Weterynaryjna podjęła uchwałę zobowiązującą
lekarzy do odmowy zawierania umów z powiatowymi lekarzami weterynarii.
Nie będą wykonywać szczepień ochronnych, nadzorować miejsc skupu i
sprzedaży zwierząt, czy pobierać próbek do badań.
Krzysztof Pilawa
-Podlaski Wojewódzki Lekarz Weterynarii „Sytuacja będzie poważna w
momencie kiedy wygasną umowy które zostały zawarte na badanie zwierząt
rzeźnych i mięsa i wprowadzania mięsa na rynek”.
W województwie
podlaskim -w ubiegłym roku umowy podpisało 163 lekarzy weterynarii - w
tym na znak protestu, takich umów jest tylko dziewięćdziesiąt jeden.
Wielu lekarzy ich nie podpisało, a wszyscy zamierzają je wypowiedzień.
Dariusz
Filianowicz- Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Białymstoku „Może
doprowadzić to do bardzo dużych utrudnień za sprzedaąż zwierząt z
gospodarstw rolnych, poprzez możliwość zaburzenia w funkcjonowaniu
takich zakładów jak ubojnie będą zakłady przetwórstwa”.
To również
znaczne wydłużenie zalatwianych w Powiatowym Inspektoracie
Weterynaryjnym spraw administracyjnych. Środowisko lekarzy jest
zdeterminowane.
Michał Geniusz - lekarz weterynarii „Popieramy
protest solidaryzujemy się z kolegami naszego zawodu, bardzo nam
przykro, że ludzie z wyższym wykształceniem, , specjaliści, którzy
wprowadzili polskie hodowle i polską żywność w struktury unijne są
spychani na margines”.
Kompromisu pomiędzy dwoma stronami na razie
nie widać. Ministerstwo rolnictwa grozi, że podziękuje lekarzom
prywatnej praktyki za współpracę. Ich obowiązki przejmą państwowi
inspektorzy.
Marek Sawicki , minister rolnictwa „Główny lekarz
weterynarii dostał polecenie, aby tak zorganizować pracę Inspekcji, aby
lekarze inspekcyjni mogli w pełni obsłużyć zakłady mięsne i rolników i
jest to możliwe”.
Ale Ministerstwo Rolnictwa nie wyklucza również takiego scenariusza.
Marek
Sawicki, minister rolnictwa „W przypadkach kiedy w niektórych powiatach
będą braki kadrowe będą przesunięcia z innych regionów, innych
województw, inspekcja ma charakter służby państwowej policyjnej i tutaj
możliwości działania głównego lekarza weterynarii są znacznie większe”.
Przemysł
mięsny na razie nie odczuć skutków protestu. Produkcja przebiega
normalnie. Ale przedsiębiorcy przypominają, artykuł 18 ustawy o
Inspekcji Weterynaryjnej. W okreslonych sytuacjach daje on możliwość
wydawania lekarzom weterynarii rozkazów. Czy lekarze mogą „pójść w
kamasze”? Ministerstwo rolnictwa na razie wyklucza taką możliwość. A
sami zainteresowani mówił.. czemu nie.
Tadeusz Jakubowski – prezes
KILW „Moi koledzy którzy zwalczali grypę ptaków oni właśnie byli w tym
systemie nakazów wykonywania czynności z urzędów i bardzo to sobie
chwalili bo mieli porzadne wynagrodzenie, wikt i opierunek”.
Siedziba samorządu lekarzy weterynarii znajduje się w Warszawie przy Alei Przyjaciół. Ale gdzie ta przyjaźń…
Witold Katner/Agrobiznes
|