|
Rolnicy podtopionych wsi w powiecie lubartowskim są zrozpaczeni.
Obawiają się, że stojąca od blisko dwóch tygodni woda fatalnie
wpłynie na plony. Olbrzymia część zalanych gruntów to pola i łąki.
Jan Szabelski po paszę dla zwierząt musi dotrzeć do stodoły w woderach.
Jan Szabelski „Idę do stodoły, bo nie ma co dać zwierzętom jeść.”
Ale
wielu rolników już wie ,że część przechowywanych plonów będzie się
nadawała do wyrzucenia. Woda podtopiła podwórka, piwnice i budynki
gospodarcze.
Jadwiga Białachowska, Jeziorzany „Wszędzie mamy wodę, na podwórku, w piwnicy, w garażu, nawet tam gdzie jest opał jest zalane.”
Tadeusz Więsyk, Blizocin „Żeby tu wał był, to by tak nie zalewało tych łąk”
Najgorsza
sytuacja jest w Ostrowie, Blizocinie i Jeziorzanach. Pod wodą znalazły
się setki hektarów łąk i pól. Wójt podkreśla, że Niemal 40% gminy
Jeziorzany to tereny położone w dolinie Wieprza .
Jarosław
Radomski, wójt gminy Jeziorzany „Te łąki i użytki zielone stanowią bazę
paszową nie tylko dla rolników z gminy Jeziorzany, ale i dla sąsiednich
gmin.”
Rolnicy nadwieprzańskich wsi mają nadzieję ,że pogoda w tym
roku zacznie im sprzyjać. W ubiegłym z powodu stale zalanych łąk nie
udało im się zebrać dostatecznej ilości paszy dla zwierząt.
Anna Kurzępa OTV Lublin/Agrobiznes
|