|
Wczoraj ostatnią szansę na złożenie wniosku o wsparcie na modernizację mają producenci mleka. Rusza też drugi etap dla pozostałych gospodarstw. Chętnych na dotacje nie brakuje.
Na Mazowszu nie obyło się bez utrudnień. Składaniu wniosków usiłowała
przeszkodzić awaria systemu ostrzegawczego. Mimo to przyjmowanie
dokumentów przebiegało sprawnie.
„Poza awarią systemu
ostrzegawczego to wszystko w porządku bardzo ładnie weszliśmy, obsługa
bardzo miła. Wniosek już miałem napisany i bardzo ładnie, bardzo
sprawnie to poszło.”
„Co będzie brakowało to przyjdzie pismo że będzie można dołączyć. Powinno być dobrze na jaki będzie koniec nie wiemy.”
Mimo,
że humory rolnikom raczej dopisują, to wielu ma powody do narzekań.
Głównie chodzi o brak konkretnych informacji dla producentów mleka,
czyli jakie rodzaje inwestycji mogą być dofinansowane.
Wiktor
Szmulewicz, prezes KRIR ”To są gospodarstwa także roślinne, które także
produkują sieją zboże bo potrzebna jest im słoma, kukurydza, siano więc
każdy sprzęt produkcji roślinnej może być wliczane do produkcji
mlecznej.”
Problem w tym, że to co wydaje się oczywiste dla
rolników, dla urzędników już tak jasne nie jest. Ale to nie jedyny
kłopot. Zdaniem rolników dużo łatwiej jest dostać dofinansowanie na
zakup sprzętu do produkcji rolnej niż na przykład na inwestycje
budowlane. Samo zgromadzenie potrzebnych dokumentów wymaga bardzo wiele
czasu, nie mówiąc o kosztach.
„Przeszło 5 tysięcy włożyłem nic nie zrobiłem sama dokumentacja kosztuje tyle.”
Dlatego większość rolników stawia na zakup nowego sprzętu.
„Głównie zakup maszyn do produkcji, także jakiś tam ciągnik, pług, maszyny do uprawy ziemi.”
Wiktor
Szmulewicz, prezes KRIR ”Ja składam na sprzęt do zbioru zielonek,
głównie traw: kosiarka, roztrząsarka, przetrząsarka do siana i wał,
który będzie wyrównywał łąki i łatwiej będzie siać.”
Przyjmowanie
wniosków na modernizację gospodarstw potrwa do 28 stycznia. Od jutra
dokumenty będzie można składać tylko w 9 województwach. W pozostałych
środków już brak.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|