|
Inwestycji za pieniądze unijne przybywa także na Podkarpaciu.
Rekordzistą w ich pozyskiwaniu jest gmina Dydnia, która właśnie teraz wydaje 20 milionów złotych na sieć kanalizacji i oczyszczalnię ścieków.
Kiedyś nawet zwyczajne mycie naczyń – bywało kłopotem dla rodziny.
Roman
Janowicz-sołtys Dydni „ Na pewno jest lżej, ponieważ nie martwimy się o
ścieki, żeby wywozić szamba, czyścić i nikt z nikim się nie kłoci, że
ktoś komuś wywozi nieczystości”.
Taką samą inwestycję mają za
sobą również mieszkańcy Krzemiennej. A teraz realizowana jest w
wioskach: Końskie i Witryłów. 4 miejscowości wkrótce na zawsze
pożegnają ściekowy problem. Gmina zadbała o to, planując ostatni
budżet, z wykorzystaniem środków unijnych.
Jerzy Adamski-wójt
Dydni „Są to wszystko środki w przypadku Dydni z Regionalnego Programu
Operacyjnego, natomiast jeśli chodzi o Koński Wytryłów to są środki z
Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich i całość kosztów wynosi około 20
milionów złotych”.
Nowa oczyszczalnia ścieków w Dydni jest już trzecią w tej gminie.
Andrzej
Sokołowski- kierownik Zakładu Utrzymania w Dydni „ Przede wszystkim
czyste środowisko, nasze rowy przydrożne. Na pewno będzie inne
powietrze, świeższe. Tak samo chodzi o naszą przyrodę”.
W
ostatnich kilku latach na Podkarpaciu na oczyszczalnie ścieków wydano
ponad 400 milionów złotych. Blisko 100 milionów na zaopatrzenie wsi w
wodę. Większość stanowiły środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego. Oprócz tego – wkład własny samorządów.
Anna Tomczyk/Agrobiznes
|