|
Jest drogo, a może być jeszcze drożej.
Ceny koncentratu jabłkowego utrzymują się na wysokim poziomie. A powód to nie tylko wyjątkowo niskie zbiory jabłek w całej Europie.
Głównym sprawcą wysokich cen są Chiny. Kraj, który od lat zalewał
nasz rynek tanim koncentratem jabłkowym, dzią ma kłopoty z jego
wyprodukowaniem.
Mimo 30 milionów ton jabłek zebranych w tym roku chińczycy mówią o nieurodzaju.
Romuald
Ozimek, Krajowa Unia Producentów Soków „Był taki moment, kiedy Chiny
stosowały dumpingowe ceny. I my wszyscy cierpieliśmy z tego tytułu. Dziś
te ceny koncentratu chińskiego są bardzo europejskie, a produkcja jest
na określonym poziomie”.
Nieurodzaj dotknął także drugiego co do
wielkości producenta koncentratu jabłkowego na świecie - Polskę. Według
szacunków polskie zakłady przetwórcze wyprodukują najwyżej 120 tysiący
ton koncentratu jabłkowego. Ale niższą produkcję rekompensuje cena. W
porównaniu do minionego sezonu - dwukrotnie wyższa.
dr Bożena
Nosecka, IERiGŻ „Przy spadku produkcji w Polsce i całej Europie okazało
się, że zapotrzebowanie jest bardzo duże z powodu niedoboru tego soku i w
związku z tym ceny bardzo mocne poszły w górę”.
Dziś za tonę
surowca zakłady otrzymują nawet 1700 euro za tonę. I to w momencie, gdy
handel sokiem jeszcze nie ruszyą na dobre. Eksport rozkręci się
tradycyjnie wiosną. Prawdopodobnie wtedy można też liczyć na dalszy
wzrost cen. Tym bardziej, że surowca do produkcji koncentratu już nie
przybędzie.
Radosław Bełkot/Agrobiznes
|