|
|
|
06.08.2008. |
|
Tanie kredyty, dopłaty do składek na
ubezpieczenie, a także pomoc socjalna - to podstawowe formy wsparcia,
na jakie mogą liczyć rolnicy poszkodowani w wyniku klęsk żywiołowych.
Aby się o nie ubiegać, straty najpierw trzeba oszacować.
Komisje powoływane przez wojewodów mają ręce
pełne pracy. Na wyliczenie wszystkich strat jest zaledwie dwa miesiące.
W gminie Naruszewo urzędnicy oraz przedstawiciele samorządu rolniczego
sprawdzają od kilkunastu dni straty spowodowane suszą. Pierwsze
szacunki nie są najlepsze.
Marek Napiórkowski, Mazowiecka Izba Rolnicza: najbardziej jare
zboża, ziemniaki. Oziminy to tak jeszcze w 50% ale jare to w ogóle się
nie kwalifikują do ścięcia.
Sytuacja jest tym trudniejsza, że straty w uprawach zbóż spowodowane klęskami powtarzają się już od kilku lat.
Teresa Podgórska, Krysk: dwa lata temu była susza. W tamtym
roku część zbiorów przeważnie ozimych zniszczyły mrozy. W tym roku
powtórzyła się klęska susza i to już jest 3 lata z kolei.
Niewielu rolników ma jednak ubezpieczone uprawy. Mimo dopłat
państwa do składek to i tak spory wydatek. Ale jest jeszcze inny
problem.
Teresa Podgórska, Krysk: na razie to wszystko wskazuje na
to, że zakłady nie chcą ubezpieczać od suszy jedynie od gradów. U nas
takie klęski nie nawiedzają naszych terenów.
Ostatnią deską ratunku mogą być więc kredyty klęskowe. Niewielu
rolników decyduje się na nie, bo moją do spłaty zobowiązania z
ubiegłych lat. Poza tym o kredyty będą mogli wystąpić tylko ci rolnicy,
u których straty są odpowiednio wysokie.
Beata Pierścińska, wójt gminy Naruszewo: aby dana gmina
została uznana za dotknięta klęską muszą być poszkodowane gospodarstwa
odpowiadające mniej więcej obszarowi jednego sołectwa i oczywiście w
zakresie, który zagraża dalszemu funkcjonowaniu tych gospodarstw czyli
minimum 30%.
Rolnicy najbardziej poszkodowani mogą ubiegać się także o wsparcie socjalne.
Pomoc nie trafi jednak do rolników szybko. Straty najpierw
muszą być dokładnie policzone. Dopiero wtedy będzie można opracować
szczegółowy program pomocy.
Dorota Florczyk
Agrobiznes
|
|