Na AgroForum

Logowanie






Zapomniałeś hasło
Nie masz konta? Załóż sobie

Subskrypcja

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w naszym serwisie:



Wiadomość HTML?


katalog stron


statystyki www stat.pl

Owocowa katastrofa
07.08.2008.
W podkarpackim zagłębiu sadowniczym za kilogram wiśni plantatorzy dostają 40 – 50 groszy. W rejonie Sandomierza już nikt ich nie zrywa z drzew. Rekordowo tanie są też brzoskwinie, morele i śliwki.
 
Za ich zrywanie płaci się 40 groszy za kilogram, czyli prawie tyle samo, ile za owoce można dostać w zakładzie przetwórczym. A zakłady przemysłowe są największym odbiorca owoców.

Niektórzy próbują więc wyeliminować pośredników i sprzedają owoce prosto z gospodarstwa. Ale z 10-cio hektarowego sadu w ten sposób wszystkiego nie da się sprzedać, bo klientów jest zbyt mało.

Narzekają także właściciele punktów skupu, którzy jeszcze przed sezonem kontraktowali wiśnie w sadach po złotówce. A teraz nie mogą ich sprzedać nawet za połowę tej kwoty.

Prezes sandomierskiego rynku hurtowego na bieżąco śledzi ceny owoców w kraju. Jego zdaniem na ich wysokość w Polsce ma wpływ przede wszystkim zakorkowany ubiegłorocznym surowcem przemysł przetwórczy. Firmom nie udało się sprzedać towaru za granice, więc teraz kupują mniej owoców.

Niskie ceny plus silna złotówka – dla sadowników oznacza tylko jedno – duże straty.

Zenon Dubis/OTV Rzeszów