|
Nie wyobrażaliśmy sobie takiego rozwoju sytuacji nawet w
najczarniejszych snach – mówią producenci wiśni. Wielu z nich
zdecydowało się zostawić owoce na drzewach. Choć biorąc pod uwagę
rachunek ekonomiczny nie było to łatwe.
Wiśnie są już tak dojrzałe, że same proszą się o to, aby je zrywać.
Tu w Sadkowicach największym zagłębiu tych owoców w kraju nikt na razie
nie ma zamiaru tego robić. Nie jest to dla rolników prosta decyzja, bo
wiśnie są w tym roku wyjątkowo dorodne.
Mirosław Kwiatkowski,
Sadkowice: nie było ładniejszej wiśni jak w tym roku bo jest i wilgoci
sporo i słońca i wiśnia nie jest gęsta, tylko rzadka jak czereśnia.
Słodkość ma i wszystko ma.
Przeważył jednak rachunek
ekonomiczny. Sam koszt zebrania kilograma owoców jest wyższy niż ich
cena w skupie. Wczoraj za kilogram wiśni płacono zaledwie 50 groszy.
Artur
Kowalczyk, Sadkowice: oni nie chcą za 25 groszy tej wiśni rwać nawet za
30 groszy nie chcą rwać wiec wie pani ta wiśnia prawdopodobnie zostanie
na drzewie z tego względu, że my nie będziemy mieli pieniążków aby
zapłacić za zerwaną wiśnię.
Rafał Świąder, Sadkowice:
zostaliśmy opuszczeni nikt nas tutaj nie chce wspierać. Punkty skupu
robią sobie z nas kpiny. Limity nam tu wyznaczają po 10 plastików, po
20. Ja mam sad wiśniowy o powierzchni 3 hektarów na dzień dzisiejszy
nie zerwana jest ani jedna wiśnia.
Najgorsze zdaniem sadowników
jest to, że cena, w jakiej w danym dniu będą skupowane owoce jest znana
nie przed ale dopiero po ich zerwaniu. A na należną zapłatę trzeba
czekać.
Waldemar Olborski, Sadkowice: w tym roku podsuwane są
umowy z terminem płatności 90-cio dniowym. My zrywamy musimy zapłacić z
dnia na dzień, a nam się proponuje po 90-ciu dniach pieniążki.
Sadownicy są rozżaleni. Ani negocjacje ani protesty nic nie pomogły.
Zofia
Kwiatkowska, Sadkowice: niejedna osoba załamie się produkująca, bo
polski rolnik nie jest przygotowany do takiego niszczenia, marnowania
towaru wypracowanego ciężka pracą. Ja przechodząc koło tych wiśni
odwracam głowę w drugą stronę bo nie mogę.
Z każdym dniem szanse na zerwanie i sprzedaż wiśni są coraz mniejsze.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|