|
|
|
14.10.2010. |
|
W tym sezonie przekroczenia unijnego limitu produkcji mleka, nie będzie. Produkcja surowca spada. Ale zdaniem niektórych są już pierwsze sygnały zmiany tej sytuacji. Wysokie ceny skupu okazują się niezłą zachętą do rozwijania produkcji.
Mleczarze nie mają wątpliwości. Do końca sezonu
jeszcze długa droga, ale już wiadomo, że przyznany nam przez Unię
Europejską limit produkcji mleka nie zostanie wykorzystany podobnie jak
rok temu
Grzegorz Gańko - OSM Sierpc
„Moim zdaniem nie mamy najmniejszych szansa na przekroczenie kwoty w
tym roku zresztą to też dostrzegają urzędnicy ministerstwa rolnictwa
oraz ARR, którzy zrezygnowali za pobierania zaliczek na poczet kar na
najbliższe dwa lata”.
A powodów tej sytuacji jest wiele.
Sławomir Hardej – OSM Sokołów Podlaski
„Myślę, ze wynika to z wielu rzeczy przede wszystkim z trudnego roku ,
gdzie było mniej pasz jak również z tego, że część rolników zakończyło
już produkcję”.
Kwoty nie przekroczymy, ale zdaniem niektórych przedsiębiorców
spadek produkcji powoli wyhamowuje. To efekt dobrych cen skupu jakie od
wielu miesięcy oferują mleczarnie. A lepsza cena przekłada się na
zwiększenie produkcji.
Edward Bajko – OSM Radzyń Podlaski
„Nie kwoty nie przekroczymy natomiast obserwuje w naszej mleczarni i
nie tylko, ze ten spadek produkcji mleka został wyhamowany wydaje mi
się, ze ta tendencja spadkowa zostanie zahamowana i zacznie powolny
wzrost produkcji mleka”.
Z danych Agencji Rynku Rolnego wynika, że po 5 miesiącach roku
kwotowego rolnicy odstawili do mleczarni 4 miliardy kilogramów mleka.
Oznacza to, że unijny limit został wykonany w 43%.
Witold Katner/ Agrobiznes
|
|