|
Poprawa pogody i kilka słonecznych dni znacznie przyspieszyły prace na plantacjach warzyw. Choć zbiory kapusty, porów czy marchwi będą znacznie niższe niż w ubiegłym roku to ceny na pewno zapewnią opłacalność produkcji.
Tegoroczna pogoda sprawiła, że marchew jest kiepskiej, jakości. A to
oznacza, że zakłady przetwórcze i chłodnie zapłacą mniej pieniędzy
rolnikom za dostarczony surowiec. A koszty produkcji z roku na rok są
coraz wyższe.
Andrzej Walewski - rolnik ze wsi Pawłowiczki
„Największym nakładem jest zakup nasion i zbiór marchwi. Same nasiona
dobrej odmiany to wydatek rzędu dwóch i pół tysiąca złotych na hektar.
Zbiór też jest drogi, to poważny nakład. Ale jeśli plon jest w miarę
duży zawsze jakieś pieniądze zostają w kieszeni.”
W zależności od
odmiany ceny marchwi przemysłowej wahają się od dwudziestu kilku do
nawet pięćdziesięciu groszy za kg. Droższa jest marchew jadalna, ale tu
większość zysku trafia nie do producenta, ale do kieszeni pośrednika.
„Cena
marchwi, akurat w dużym hurcie to jest około złotówki, złoty
czterdzieści, a w zeszłym roku to było sześćdziesiąt-osiemdziesiąt
groszy.”
Polska w Unii Europejskiej jest największym producentem
marchwi. Zbieramy jej ponad 900 tysięcy ton. Sporo trafia na eksport. W
tym roku dobrym rynkiem zbytu jest Rosja, gdzie susza spowodowała
ogromne straty w uprawach.
Daniel Gonta, plantator warzyw -
Młodzieszyn „Handel z Rosją jest dobry i będzie dobry, a wymogi są takie
same jak na zachodzie. Ceny na rosyjskim rynku są także zbliżone do
tych, jakie uzyskujemy eksportując warzywa na rynki unijne.”
Rynek
rosyjski to dla naszych producentów ogromna szansa na odbudowanie
kontaktów handlowych i zwiększenie dochodów. W Moskwie ceny marchwi są
prawie dwukrotnie wyższe niż w Polsce.
Krzysztof Dąbrowski/Agrobiznes
|