|
|
|
14.10.2010. |
|
To będzie rekordowy rok w branży drobiarskiej. Rośnie produkcja, ale i sprzedaż. Właściciele ubojni mówią o 12 procentowym wzroście, a obecny spadek cen, tłumaczą sezonowym zawirowaniem.
Mięsa jest pod dostatkiem i to zbija ceny. W
porównaniu do czerwca nawet o złotówkę.
Grzegorz Wyrębski, właściciel ubojni
„W ostatnim czasie te ceny spadły, opłacalność się zmniejszyła w
związku z tym, że jest nadwyżka drobiu na rynku”.
Ale pojawiają się też inne głosy.
Romuald Wyrębski, hodowca drobiu
„Oficjalnie się mówi, że przyszła jakaś tam pula towaru, a
nieoficjalnie z tego co wiem na jeden kwit się wprowadza większą ilość
kurczaka nieudokumentowanego i to powoduje sytuację na rynku kurczaka
taką jaka jest”.
Mimo tego, produkcja będzie rekordowa i sięgnie
najprawdopodobniej 1 miliona 260 tysięcy ton. Wyjątkowo wysoki zapowiada
się też eksport.
Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa
„W zeszłym roku mieliśmy 300 tysięcy ton. W tym roku zakładamy, że
może być 350. A proszę pamiętać, że jeszcze niedawno, sprzedawaliśmy
maksymalnie 12 -13 tysięcy ton przed wejściem do UE”.
Eksperci szacują, że wartość polskiej branży drobiarskiej
przekracza już 7 miliardów złotych i wciąż rośnie.
Radosław Bełkot/Agrobiznes
|
|