|
|
|
29.10.2010. |
|
Może trochę lepiej niż w ubiegłym roku, ale cudów nie będzie – mówią
sadownicy. Sezon sprzedaży jabłek deserowych powoli się rozkręca.
Dziś na rynku hurtowym w Broniszach dużo było
handlujących, ale kupców też nie brakowało. Jabłek ogólnie jest mniej,
niż w ubiegłym roku. Szczególnie brakuje towaru dobrej jakości.
Jarosław Oraczewski - Popowice
„Miałem 120 klatek zostało mi 7 przez 8 godzin to jest chyba dobrze, bo nieraz się dłużej stało.”
Lech Kobiałka - Warszawa
„Nie ma się tak z czego bardzo cieszyć jest tylko o wiele korzystniejsza sytuacja, że jest łatwiej sprzedać.”
Elżbieta Wietecka - Zakrzew
„Biorąc pod uwagę jak ilość towaru była to jest cena niska.”
Robert Rosadziński - Trzylatków Duży
„A to w zależności 18 złotych, 25 złotych, 30 złotych, 30 złotych, 18 złotych.”
Czy to dużo pytają sadownicy?
Mirosław Kempka - Główczyn
„50% jest tego co w zeszłym roku to pół na pół cenowo jest mniej więcej to samo.”
Andrzej Szymański - Złota Góra
„To jest porównywalne z rokiem urodzaju kiedy jabłka jest dużo i jest dużo tańsze, a w tej chwili jest mniej. „
Dużo gorzej za to sprzedają się gruszki. Towaru nie brakuje, bo na rynku jest dużo owoców z importu.
Adam Czempiński - Ruskowola
„Porównując cenę gruszki do jabłka to cena jest tania, bo jak jabłko kosztuje 2 złote a gruszka 3.”
Zdaniem sadowników ceny owoców nie są odstraszające, a najwięcej zarabiają tradycyjnie pośrednicy.
Radosław Grabik - Tomczyce
„Tu kupują kupcy za marne pieniądze płacą w przeżucie za marne 25
złotych góra., za 20 złotych a sprzedają na detal drugie tyle.”
Co na to kupcy?
Wiesław Domański - Przasnysz
„Jabłko ogólnie jest drogie. Ja teraz kupiłem jabłko i płaciłem 38
złotych za klatkę 15-tkę. To mówię poważnie. Za championa płaciłem 28
złotych.”
Jedno jest pewne jabłka w tym roku tańsze nie będą. Towar
najlepszej jakości trafił do chłodni. Sadownicy liczą na wysokie ceny
eksportu.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|
|