|
Ceny, mimo, że już bardzo niskie wciąż spadają, a o porozumienie pomiędzy sprzedającymi a kupującymi coraz trudniej.
Na sprzedaż poprzez pośredników decyduje się więc, coraz mniej
rolników, a do transakcji dochodzi głównie wtedy, gdy zboże można
dostarczyć blisko i bezpośrednio do zakładu. Ale i z tym zaczynają być
problemy, bo firmy przetwórcze są wypełnione surowcem po brzegi i nawet
stałym dostawcom proponują niezbyt zachęcające ceny.
Tylko w
ciągu tygodnia młyny obniżyły stawkę płaconą za tonę pszenicy z dowozem
nawet o 40 złotych. Ale są miejsca, gdzie rolnicy nie dostają nawet 470
złotych. Wszystko dlatego, ze młyny mają bardzo duże zapasy i jak
mówią, nie tylko nie potrzebują ich uzupełniać, ale nawet nie mają
miejsca, żeby więcej zboża przechowywać.
Zboża - młyny i firmy skupowe
oferty kupna z dowozem zł/t
pszenica
teraz 470 - 480
tydzień temu 490 - 510
kukurydza
teraz 380 - 400
tydzień temu 420 - 430
Narzekają
też firmy skupowe, które kupiły towar dwa, trzy tygodnie temu, a nie
udało im się znaleźć na niego nabywców. Teraz zostały z droższym
surowcem i próbują szybko go odsprzedać, zanim stracą więcej niż
dotychczas. Do tej pory w zawieranych umowach standardowo wpisywano, że
odstawianego surowca może być więcej lub mniej 20 ton. Obie strony
podpisywały umowę i kupujący płacił za dodatkowe tony bez większych
problemów. Ale te czasy już się skończyły.
Dzisiaj młyny czy
producenci pasz, liczą każdą tonę i każdą złotówkę bardzo skrupulatnie
i nie kupują nawet jednej tony więcej ponad ustaloną ilość. A każdy
nadmiar zboża wraca do producenta. Rolnicy próbują radzić sobie handlem
bezpośrednim i wywożą zboże na targowiska. Ceny jakie proponują,
zdecydowanie mijają się z oczekiwaniami potencjalnych nabywców. Ale
sprzedawane tam ilości są bardzo niewielkie.
Zboża – targowiska
oferty sprzedaży zł/t
pszenica 490 - 710
żyto 350 - 650
jęczmień 420 - 700
owies 400 - 630
pszenżyto 420 - 720
mieszanki zbożowe 490 - 600
Źródło: Stella Norowska-Woldańska/Agrobiznes
|