|
|
|
23.10.2007. |
|
To będzie jeden z pierwszych problemów, jaki będzie musiał rozwiązać
rząd, który powstanie po wyborach. Na rynku trzody chlewnej sytuacja
jest coraz gorsza. Rolnicy mówią o cenowej katastrofie i straszą
akcjami protestacyjnymi.
Wielkopolscy rolnicy są zdesperowani. Jak szacują w ostatnim miesiącu,
cena żywca spadła o złotówkę. Teraz za kilogram żywca rolnicy dostają w
skupie średnio 3 złote 30 groszy.
Alfred Balcerek – hodowca: -
Jesteśmy zdania, że państwa głównie unijne stosują ceny dumpingowe,
sprzedają nam do Polski poniżej kosztów produkcji, poniżej cen zakupu,
na to nie możemy się godzić, bo sobie nigdy z tym nie poradzimy.
Dlatego hodowcy postanowili zaprotestować. Na razie wywieszają flagi na gospodarstwach.
Jeszcze
gorzej jest na Opolszczyźnie. Tam ceny żywca zbliżają się do
ubiegłorocznych, czyli 3 złote za kilogram. Jednak wtedy zboże było dwa
razy tańsze. Dziś przy wysokiej cenie pszenicy, notowania tuczników
również powinny być wysokie, a tak nie jest.
Rolnicy nie mogą
zrozumieć, co się dzieje na rynku, dlatego coraz częściej rezygnują z
hodowli i zaczynają pozbywać się macior. Jedynym wyjściem wydaje się
akcja protestacyjna.
Decyzja o protestach w Wielkopolsce i na Opolszczyźnie może zapaść jeszcze w tym tygodniu.
Źródło: Beata Mes, M. Drożdż/Agrobiznes
|
|