|
|
|
11.09.2007. |
|
Stonka kukurydziana coraz bardziej
niebezpieczna dla polskich plantacji. Z opublikowanego właśnie raportu
wynika, że zasięg jej występowania wciąż się powiększa. Obecność
szkodnika, stwierdzono już w 9-ciu województwach. Także na terenach
uznawanych do tej pory za wolne od owada.
Według danych opublikowanych przez Główny Inspektorat Ochrony Roślin i
Nasiennictwa wynika, że zachodnia kukurydziana stonka korzeniowa
pojawiła się także w województwie łódzkim.
Do tej pory jej
występowanie ograniczało się wyłącznie do 8 województw Polski
południowo-wschodniej. Pojawienie się żerujących owadów na uznawanych
do niedawna terenach wolnych od szkodnika, to dowód na realne
zagrożenie kolejnych plantacji w kraju.
Tadeusz Kłos, Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa: należy domniemywać, że jej zasięg będzie się zwiększał, czyli będzie się rozprzestrzeniała na pozostałą część kraju.
Zgodnie
z wytycznymi opracowanymi przez resort rolnictwa, na zasiedlonych
owadem terenach, obowiązuje 3 letni płodozmian. To wprowadza 2 –letni
zakaz uprawy kukurydzy na tym samym polu. W przypadku stosowania
specjalnych środków chemicznych, zakaz skracany jest o rok.
W
Polsce po raz pierwszy owad pojawił się 3 lata temu na podkarpackich
uprawach kukurydzy. Jego larwy żerują w glebie i potrafią całkowicie
zniszczyć system korzeniowy roślin. To obniża plony nawet o 40%. Ze
stonką walczy cała Europa. Jej obecność stwierdzono już w 18 krajach.
Radosław Bełkot/Agrobiznes
|
|