|
Na rynku trwa wyścig o zboże, ale w ciągu ostatnich dni sytuacja
zmieniła się diametralnie. Teraz ścigają się nie młynarze i przetwórcy,
a rolnicy i firmy handlowe. Powód jest bardzo prosty – za duża podaż
zboża. Młyny i firmy paszowe mają pełne magazyny i nie muszą ani kupować, ani nawet odbierać towarów wcześniej zakontraktowanych.
Rolnicy załamują ręce, bo nie dość, że zostali ze zbożem, to w
dodatku o bardzo wysokich stawkach mogą już zapomnieć. Nie pomogą nawet
zachodni odbiorcy. Niemieccy handlowcy zapewnili swoim producentom
nadwyżkę surowca aż do lutego. Jeśli czegoś szukają, to tylko w niższej
cenie i w kontraktach na marzec przyszłego roku.
Zboże – giełdy towarowe
ceny transakcyjne zł/t
pszenica konsumpcyjna 850 - 870
kukurydza 820 - 830
jęczmień konsumpcyjny 800 - 830
pszenica paszowa 790 - 820
jęczmień paszowy 700 - 740
owies 600 – 670
Rolnicy
szukają możliwości sprzedaży u pośredników, ale ci tłumaczą, że nie
mogą zaproponować ceny wyższej od tej dyktowanej przez klientów. I
dodają, że chytry dwa razy traci, bo kto czekał na wyższe ceny i nie
sprzedawał, teraz musi sam szukać odbiorców i pogodzić się ze spadkiem
cen.
Źródło: Stella Norowska/Agrobiznes, TVP1
|