|
|
|
Rosja blokuje nasza żywność |
|
05.10.2007. |
|
Znów spięcie na linii Warszawa – Moskwa. Tamtejsze władze chcą dalszego
ograniczenia importu polskich produktów rolnych. Tym razem chodzi o
wędliny i wyroby mleczarskie, które do tej pory trafiały na tamtejszy
rynek. Na tym jednak nie koniec. Wczoraj wstrzymano dostawy naszej
mączki rybnej. Powód to rzekome wykrycie w niej niedozwolonego białka
zwierzęcego.
Według rosyjskich źródeł, badania laboratoryjne wykazały zawartość
mączki mięsno-kostnej w niektórych partiach mączki rybnej. A ich
mieszanie jest zabronione. Wprowadzenie zakazu nie będzie dla nas
jednak dotkliwe. Eksportem mączki rybnej zajmowało się zaledwie kilka
przedsiębiorstw. W dodatku na niewielką skalę.
Znacznie
groźniejsze są jednak zapowiedzi zaostrzenia restrykcji w handlu mięsem
i mlekiem. Zdaniem Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i
Fitosanitarnego, utrzymywanie dotychczasowego importu z Polski,
uzależnione będzie od przeprowadzenia ponownych kontroli w zakładach.
Mimo
braku oficjalnego pisma w tej sprawie, polskie zakłady wyraziy już
gotowość rosyjskich wizytacji. Tym bardziej, że wstrzymanie eksportu
oznaczałoby, szczególnie w przypadku branży mleczarskiej, utratę
ważnego rynku.
Przy okazji władze rosyjskie przypomniały
Polsce możliwości wstrzymania dostaw produktów roślinnych, które
trafiają na tamtejszy rynek za pośrednictwem krajów trzecich, głównie
Litwy. Na początku września rosyjscy inspektorzy wykryli w polskiej
kapuście, jabłkach i pomidorach szkodliwe dla zdrowia pestycydy.
Problem ten ma być omawiany na forum unijnym. Nikt w Brukseli nie
wierzy jednak w jakikolwiek przełom w sprawie rosyjskiego embarga na
polskie produkty rolne.
Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes, TVP1
|
|