|
|
|
25.10.2007. |
|
Decyzja nie mogła być inna – tak resort rolnictwa komentuje odrzucenie
przez Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu polskiej skargi dotyczącej
dopłat rolniczych. Ale od razu dodaje że nie ma tego złego co by na
dobre nie wyszło.
Na początek ¼ i stopniowe zwiększanie dopłat – takie uzgodnienia
zawarto podczas negocjacji akcesyjnych w Kopenhadze w 2002 roku.. Na
pełne dotacje rolnicy mogą liczyć dopiero w 2013 roku. Terminem
stopniowego dochodzenia do pełnych płatności zostały objęta także nowe
dotacje do orzechów i przechowywania masła. Wspólnota wprowadziła je
rok po zakończeniu negocjacji akcesyjnych, gdy nie byliśmy jeszcze
członkami Unii Europejskiej. Ponieważ decyzja była podjęta bez naszego
udziału złożyliśmy skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Jan
Krzysztof Ardanowski wiceminister rolnictwa: - Szczęście to dotyczy
niewielkich dla Polski płatności, bo gdyby to dotyczyło spraw dużych to
rzeczywiście byłaby sytuacja trudna. To boli bo to jest kilka milionów
euro, ale to nie są pieniądze, które by mogły polskie rolnictwo zwalić
z nóg.
Ale zdaniem resortu rolnictwa nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
-
To jest również dla nas nauczka by bardzo precyzyjnie analizować
przepisy prawa żeby nie godzic się na podpisywanie rzeczy, które nie są
do końca jednoznaczne no niestety niewiedza tutaj kosztuje. – dodaje
Ardanowski.
Stopniowe dochodzenie do pełnych płatności
obowiązuje tylko te mechanizmy wspierania rolnictwa, które były wpisane
w traktacie akcesyjnym. Nowe dopłaty natomiast są już takie same dla
wszystkich rolników w całej Unii Europejskiej. Dotyczy to na przykład
płatności do roślin uprawianych na cele energetyczne, cukrowych, czy
dopiero co wprowadzonych dotacji dla producentów truskawek malin i
pomidorów.
Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes, TVP1
|
|