|
- Polska będzie 6-7 listopada gotowa na przyjęcie rosyjskich
inspektorów, którzy mają dokonać przeglądu wybranych polskich
producentów przetworów mlecznych i mięsnych oraz producentów pasz -
powiedział agencji Interfax Krzysztof Jażdżewski, zastępca Głównego
Inspektora Weterynarii.
Z kolei rosyjska "Niezawisimaja Gazeta" zapowiada rychły koniec
sporu, który rozpoczął się po wprowadzeniu przez Moskwę w listopadzie
2005 roku embarga na import polskiej wołowiny.
Krzysztof
Jażdżewski powiedział agencji Interfax, że prawo międzynarodowe
zobowiązuje Polskę do zgody na ponowne inspekcje zakładów
eksportujących żywność do Rosji.
"Władze polskie nie mogą
odmówić dostępu, bo to reguluje Światowa Organizacja ds. Zdrowia
Zwierząt, OIE. Konkretna data jest kwestią ustaleń bilateralnych" -
powiedział Jażdżewski.
Od listopada 2005 r. Polska i Rosja
prowadzą spór dotyczący wprowadzonego przez Rosję zakazu importu
polskich produktów mięsnych i mlecznych. Rosja zarzuciła Polsce
fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Komisja
Europejska potwierdziła później, że Polska usunęła uchybienia w tej
dziedzinie, co jednak nie przekonało Moskwy do zniesienia embarga.
Specjalny
przedstawiciel prezydenta Rosji ds. rozwoju kontaktów z Unią Europejską
Siergiej Jastrzębski powiedział w weekend, że Polska zgodziła się na
przyjęcie rosyjskich inspektorów już w listopadzie inspekcje. Wypowiedź
tę zdementowała minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, która
powiedziała, że stanowisko Polski dotyczące embarga nie uległo zmianie,
a Polska wpuści rosyjskich inspektorów dopiero po zniesieniu embarga.
Jednak
o tym, że Polacy zgodzili się wpuścić rosyjskich inspektorów do swoich
zakładów mięsnych - co było głównym żądaniem strony rosyjskiej,
napisała także dzisiejsza "Niezawisimaja Gazeta". W przypadku
rozwiązania konfliktu wygrają nie tylko Polacy, ale i Rosja, napisał
rosyjski dziennik cytując wypowiedzi oficjalnych rosyjskich i polskich
polityków pisze,. Warszawa w ramach protestu przeciwko rosyjskim
sankcjom nie godziła się na podpisanie nowego porozumienia między Unią
Europejską a Rosją . Polacy grozili również, że zablokują przyjęcie
Rosji do Światowej Organizacji Handlu.
Gazeta zwraca uwagę, że
przed wprowadzeniem blokady Polska ze sprzedaży produkcji mięsnej do
Rosji zyskiwała 400 milionów euro rocznie - czyli około 5 procent
ogólnego eksportu kraju. Zaraz potem dodaje, że w najlepszych latach
udział polskiej wołowiny na rosyjskim rynku sięgał 10-15 procent.
Obecnie po zdjęciu embarga Polska może liczyć nie więcej niż na 5 -
procentowy udział, gdyż na rynek weszło mięso brazylijskie.
Gazeta Wyborcza
|