|
|
|
06.10.2007. |
|
Obiecano nam złote góry a dostaliśmy bubel –
tak twierdzą rolnicy z gminy Zbójna na Podlasiu. Zgodnie z zapowiedzią
wracamy do tematu budowy zbiorników do przechowywania nawozów
naturalnych.
Rolnicy z okolic Łomży mieli zupełnie inne doświadczenia z firmą
budowlaną niż ich koledzy z województwa łódzkiego, o których mówiliśmy
wczoraj. W Zdunach stracili wszystko nic w zamian nie zyskując, a w
Zbójnej zbiorniki do przechowywania nawozów naturalnych co prawda stoją
ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia.
- Kiedy robili
zbiornik, formy im pękły, zostawili pół zbiornika, powypierali
żerdziami, a później to poskładali. – mówi Mieczysław Jurczak ze wsi
Popiołki.
- U mnie po prostu pękła płyta na pół i przy tych trzech zbiornikach stoi woda. – dodaje Krzysztof Bałdyga.
Rolnicy
stwierdzili, że zapłacą drugą część płatności gdy firma naprawi błędy.
Ta jednak zamiast na plac budowy udała się do sądu.
- Niestety
tylko ci rolnicy twierdzą, że ta inwestycja jest źle wykonana. Złożyli
do nadzoru budowlanego dokumentację, złożyli do Agencji zaświadczenie,
że ta inwestycja jest wykonana. Należałoby się zapytać czy to rolnicy
chcą wyłudzić pieniądze od Agencji czy naprawdę inwestycja jest źle
wykonana. – mówi Dominik Ciuchnicki, przedstawiciel firmy.
Sprawa
jednak nie jest prosta. Rozprawy są odraczane a rolnicy tracą czas i
zdrowie. Mówią, że boją się wracać do domu bo nie wiedzą co tam
zastaną.
- Byłem w sądzie rejonowym w Łomży jako świadek, były
tam jeszcze 2 żony procesujących się rolników, gdy wszedł pan
Ciuchnicki i powiedział: „wasze gospodarstwa są puste i nie wiadomo co
się w nich dzieje.” – mówi Tadeusz Szymczyk ze wsi Popiołki
-
Zastraszenie rolników nie wchodzi w grę, nie ma sensu tego robić,
zastraszony mogę być ja i jestem. To się bardzo często zdarza. –
odpiera Ciuchnicki
Rolnicy, którzy zamierzają lub już dochodzą
swoich praw w sądzie są nie tylko w okolicach Łomży i Łodzi. Kolejne
sygnały napływają z województw zachodniopomorskiego i
kujawsko-pomorskigo.
Mechanizm działania firmy był wszędzie
taki sam. Sprawą zainteresowały się Izby Rolnicze. Wpłynęło już jedno
zbiorowe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury w
województwie łódzkim.
Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes, TVP1
|
|