|
|
|
15.10.2007. |
|
Sprawa jest trudna ale nie beznadziejna - zdaniem Krajowej Rady Izb
Rolniczych producenci oszukani przez jedną z firm budowlanych powinni
dochodzić swoich praw w sądzie. Po raz kolejny wracamy do tematu
zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych i kłopotów jakie z
nimi mieli rolnicy z Łódzkiego i Podlasia.
Zdaniem Izb rolniczych oszukanych może być nawet kilkuset rolników. A
wszystko zaczęło się od unijnych funduszy i programu dostosowania do
standardów unijnych. Na to działanie przyjęto dwa razy tyle wniosków
niż początkowo było przewidzianych pieniędzy. Zanim rolnicy dostali
decyzje o przyznaniu środków, a czekali długo bo nawet rok, już mieli
podpisane umowy na budowę zbiorników do przechowywania nawozów
naturalnych. Schemat działania firmy był wszędzie taki sam. Do pomocy
angażowano pracowników urzędu gminy lub ośrodków doradztwa rolniczego.
Marek
Wałkowski, radca prawny rolników: - Umowy były tak skonstruowane, że
praktycznie rzecz biorąc inwestor czyli rolnik nie miał żadnych praw
natomiast wykonawca miał wszelkie prawa.
Andrzej Górczyński
Krajowa Rada Izb Rolniczych: - Tu jest duże prawdopodobieństwo, że było
tak z góry założone, żeby wyciągnąć od rolników pieniądze.
Firma
przyjęła tak dużo zleceń, że albo nie wywiązała się z umów albo to co
wybudowała pozostawiało wiele do życzenia. Mimo to rolnicy musieli
wpłacić część pieniędzy na konto firmy od razu jak wpłynął przekaz z
Agencji Restrukturyzacji.
Jeszcze kilka miesięcy temu prezes
firmy budowlanej zapewniał, że nie zależy mu na doprowadzeniu jej do
upadku. Rolnicy zamiast pieniędzy mieli dostać akcje firmy.
Dominik
Ciuchnicki, firma budowlana: - Udziałowcami mieli być rolnicy, którzy
wpłacali do firmy pieniądze. Niestety ten pomysł nie spotkał się z
akceptacja wiec nie jesteśmy tego w stanie zrealizować.
Rolnicy, którym firma jest winna pieniądze znaleźli się w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Wiesław
Tomaszewski gmina Zbójna: - Rolnik mógł jeden kredyt wziąć, drugi nie
mógł bo niestety małe dochody mają rolnicy z naszej gminy i banki nie
udzielają, a w sumie koszt takiej inwestycji to 25-30 tysięcy.
Teraz
została tylko jedna droga odzyskania utraconych pieniędzy. - Prosiłbym
o zaapelowanie do wszystkich rolników, żeby indywidualnie tez składali
wnioski do prokuratury ponieważ będzie tych wniosków dużo więcej jak
również izby rolnicze z danych terenów to podejmują. - mówi Górczyński
Przypominamy, że rolnicy na wybudowanie zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych mają czas do końca roku.
Radosław Iwański rzecznik prasowy ARiMR: - Jeżeli producenci nie wywiążą się ze zobowiązań to te środki będą musieli zwrócić.
Co jednak w przypadku, gdy wybudowane płyty obornikowe czy zbiorniki na gnojowicę są bardzo złej jakości?
-
Jeżeli by doszło do takiej sytuacji to wtedy wchodzi prawo budowlane i
wtedy Agencja nie ma z tym nic wspólnego. – mówi Iwański
Dochodzenie sprawiedliwości w sądzie to długa i trudna droga. Pocieszające jest jednak to, że są już pierwsze wygrane.
Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes, TVP1
|
|