|
|
|
27.05.2008. |
|
Jeżeli ogłoszenie naboru wniosków opóźni się jeszcze choćby o miesiąc
to w tym roku o rozpoczęciu prac możemy zapomnieć. Przedstawiciele
samorządów biją na alarm. Gminne inwestycje nie mogą już dłużej czekać.
Budowa oczyszczalni ścieków, kanalizacji czy wodociągów, to tylko
niektóre z prac, które trzeba rozpocząć już teraz. Za kilka miesięcy
będzie za późno.
Krzysztof Kryszczuk, wójt gminy Wiśniew: to
jest problem wszystkich gmin, że to jest tylko na papierze my próbujemy
się przygotować aby nie okazało się że ni stąd ni zowąd zostaną
ogłoszone nabory ale przyznam, że jesteśmy zawiedzeni.
W
jeszcze gorszej sytuacji są gminy, które uwierzyły że programy ruszą
najpóźniej w połowie tego roku i rozpoczęły przygotowywanie
dokumentacji.
Marian Sekulski, Wodynie: mamy przygotowane
wnioski, czyli mogą powiększyć się koszty z tego względu, ze przestaną
być aktualne pozwolenia, na budowę kosztorysy, projekty. Zmienia się
prawo unijne w zakresie ochrony środowiska.
A to przyczyni
się na pewno do wzrostu kosztów inwestycji. Opóźnienia we wdrażaniu
funduszy wynikają z niedostosowania naszych przepisów do unijnych w
zakresie oddziaływania na środowisko.
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska: Komisja
Europejska jednoznacznie w ostatnich dniach wskazała, że fundusze
unijne W Polsce rozpoczynane muszą pamiętać o tym, że muszą być
wydawane zgodnie z przepisami unijnymi.
Nie oznacza to jednak, że uruchomienie funduszy musi się opóźnić.
Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska: dzisiaj
nie jest tak, że wszystkie inwestycje są zagrożone dlatego trzeba
otwierać nabory i rozstrzygać konkursy i w pojedynczych przypadkach
sprawdzać z wytycznymi przygotowanymi przez ministerstwo środowiska.
Mimo,
że dostosowaniem naszych przepisów do unijnych jeszcze trochę potrwa na
razie wystarczą tylko wytyczne przygotowane przez resort środowiska.
Dorota Florczyk, Agrobiznes
|
|