|
Pomoc jest tak duża, że grzech byłoby z niej nie skorzystać. Grupy
producenckie owoców i warzyw mają teraz swoje pięć minut. Kto nie
sięgnie po pomoc teraz później może już nie mieć szans.
Grupy producenckie owoców i warzyw mogą korzystać z dwóch rodzajów
wsparcia. Pierwsze to pomoc na prowadzenie działalności
administracyjnej. Zależy ono od wartości sprzedaży.
Witold
Boguta, ekspert grup producenckich: bardzo atrakcyjna pomoc dotyczy
kosztów kwalifikowanych inwestycji, w które muszą wyposażyć się te
grupy, a te inwestycje mają związek z przechowywaniem produktów,
magazynowaniem, przygotowaniem ich do handlu.
Zwrot poniesionych kosztów wynosi aż 75 %. Z takiej pomocy skorzystała grupa producencka z gminy Chynów.
Roman
Cybulski, Prezes grupy Jabłuszko: czekamy w tej chwili na zwrot 75%
wartości tego budynku są to duże sumy pieniędzy i na pewno żaden z
sadowników indywidualnych o normalnej wielkości gospodarstwa nie stać
na taki obiekt.
Zdaniem ekspertów warto się spieszyć aby z tego
wsparcia skorzystać teraz bo nie wiadomo jak długo będzie utrzymane.
Trzeba jednak pamiętać o tym, że dotacje to nie jedyne korzyści z
działania w grupie.
Krzysztof Cybulski, grupa Jabłuszko: w
grupie jest zdecydowanie łatwiej sprzedawać z prostej przyczyny, że
można przygotować duże jednorodne powtarzalne partie towaru.
Roman
Cybulski,Prezes grupy Jabłuszko: każdy ma więcej czasu na zajęcie się
produkcją nie poświęca się czasu na sprzedaż na marketing.
Grupa
producencka ma większą siłę przebicia. Kontrakty na sprzedaż owoców
podpisuje bezpośrednio z sieciami handlowymi lub odbiorcami
zagranicznymi, bez udziału pośredników. To gwarantuje wyższą cenę dla
producentów i niższą dla odbiorców.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|