|
|
|
12.05.2008. |
|
Na tyle mało, by jeszcze pamiętać jak było wcześniej i jakie
wątpliwości, obawy, ale i wielkie nadzieje towarzyszyły polskim
rolnikom w miesiącach poprzedzających to wydarzenie. Ale też na tyle
dużo, by zdążyć trochę okrzepnąć w nowej rzeczywistości, poznać smak
unijnych pieniędzy i niewątpliwie lepszej jakości życia.
Jednak o ile do dobrego łatwo się przyzwyczaić to na pewno trudno
jest przywyknąć do sztywnych i krępujących regulacji rynkowych
narzucanych przez Brukselę i konieczności spełnienia unijnych norm i
standardów dotyczących bezpieczeństwa żywności, ochrony środowiska czy
nawet unijnej biurokracji.
Jak wygląda sytuacja rynkowa w jakiej znaleźli się nasi rolnicy po wejściu Polski do Unii Europejskiej?
Największe
problemy, które jak bumerang powracają na naszej wsi dotyczą rynku
wieprzowiny, gdzie ciągle jest cenowa huśtawka, a także limitów na
produkcję mleka. Od lat nie możemy się też uporać z przygotowaniem
takiego prawa, które umożliwiłoby czerpanie zysków z produkcji surowców
przeznaczonych na biopaliwa.
Agrobiznes
|
|