|
400 milionów złotych pomocy zaoferował rząd rolnikom poszkodowanym przez powódź. Ministerstwo rolnictwa nie wyklucza, że pula środków będzie zwiększona. Na razie zainteresowanie rolników funduszami jest nie wielkie, ale to ma się zmienić.
Jak na razie zainteresowanie rolników poszkodowanych przez powódź
pomocą finansową z PROW-u jest umiarkowane. Dostępnych jest 400 milionów
złotych, wnioski opiewają na kwotę tylko 130 milionów. Ale to może się
niedługo zmienić.
Tomasz Kołodziej – prezes ARiMR - „Od 30
listopada do 30 grudnia będziemy po raz drugi przyjmować wnioski od
rolników poszkodowanych w wyniku tegorocznej powodzi”
Zainteresowanie
może być większe, bo Sejm przegłosował właśnie ustawę, która umożliwi
rolnikom poszkodowanym przez powódź otrzymanie zaliczek pomocy
finansowej z PROW-u. Dlatego na wszelki wypadek ministerstwo rolnictwa
już zapowiada, że pieniędzy nie zabraknie.
Kazimierz Plocke,
wiceminister rolnictwa - „Chcielibyśmy przesunąć środki jeżeli będzie
taka potrzeba na działanie przywracania potencjału produkcyjnego w
gospodarstwach rolnych, które ucierpiały w wyniku klęsk żywiołowych,
klęsk powodzi.”
Opozycja krytykuje rządową pomoc dla powodzian. Jej zdaniem jest jej za mało oraz została udzielona za późno.
Krzysztof
Jurgiel, poseł PiS - „Państwo powinno wziąć całkowicie odpowiedzialność
za przywrócenie stanu poprzedniego tzn. przed powodzią i powinno
sfinansować kompleksowo odtworzenie produkcji w danych gospodarstwie
Szans
na to nie ma jednak żadnych. Podobnie jak na realizację pomysłu
zwiększenia maksymalnego limitu, który może otrzymać gospodarstwo.
Obecnie jest to 300 tysięcy złotych.
Romuald Ajchler, SLD – „To
wystarczy na gospodarstwo 5 – 10 hektarowe, ale na gospodarstwo 300
hektarowe to jest to zbyt mała kwota.”
Opozycja przekonuje, że
jeżeli zainteresowanie jest tak małe to trzeba zwiększyć limit, aby
fundusze nie przepadły. Ale ministerstwo rolnictwa nie dopuszcza na
razie takiej możliwości.
Witold Katner/Agrobiznes
|