|
|
|
02.11.2010. |
|
Straty ogromne, a chętnych na wsparcie na razie niewielu.
Przypominamy, że rolnicy poszkodowani w wyniku tegorocznej powodzi mają
jeszcze tylko dwa tygodnie na przygotowanie dokumentów. Chodzi o pomoc
na odtworzenie produkcji rolnej po klęskach żywiołowych.
Z każdym dniem wniosków jest więcej, ale w
skali kraju nie ma jeszcze nawet setki. Na razie regionalne oddziały
Agencji Restrukturyzacji świecą pustkami.
Leszek Daniluk - ARiMR Lublin
"Na dzień dzisiejszy z gmin zalanych zostały zrobione dwa wnioski na kwotę ponad 240 tysięcy złotych."
Marzena Gadomska - ARiMR Warszawa
"Na obecną chwilę nie mamy dużo wniosków. Mamy jednak nadzieję, że do 12 listopada tych wniosków spłynie nam dużo."
A można się tego spodziewać, bo wielu rolników zgłasza się do
urzędów gmin i ośrodków doradztwa rolniczego aby wypełnić wnioski.
Anna Stępień - Zakrzew
"Chciałam skorzystać i złożyć wniosek na odbudowę budynku gospodarczego w tym przypadku, który został zalany."
Grzegorz Czapla - Majdany
"To jest dobry pomysł z tymi wnioskami, tylko że część spraw nie da
się szybko załatwić. Są w tych protokołach nieścisłości, trzeba pisać
odwołania. "
Najczęściej brakuje protokołu z oszacowania strat w budynkach gospodarczych. A dane te są niezbędne aby ubiegać się o pomoc.
Marek Ordyczyński - ARiMR Rzeszów
Bardzo ważny jest tutaj protokół z oszacowania szkód ponieważ rolnik
może się ubiegać o pomoc nie przekraczająca 130% kwoty poniesionych
strat.
Liczy się także wysokość poniesionych strat.
Marzena Gadomska ARiMR Warszawa
"Ważne jest aby wniosek w ramach tego działania był przygotowany
prawidłowo, prawidłowo została wyliczona kwota strat, bo jest to brane
jako jeden element w kryterium dostępu. "
Do rozdysponowania jest zaledwie 400 milionów złotych. Na
najwyższą punktację mogą liczyć rolnicy, którzy ponieśli największe
straty i wnioskują o pomoc do 50 tysięcy złotych. Dlatego nie ma się co
dziwić, że chcą złożyć dobrze przygotowane dokumenty.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|
|