|
Obniżenie poprzeczki dotyczącej powierzchni gospodarstwa i podwyższenie kwoty pomocy. To dwie podstawowe zmiany w programie dla młodych rolników. Ale na tym nie koniec. Teraz do powierzchni gospodarstwa wliczane są także dzierżawy od osób prywatnych.
10 hektarów 15 arów to powierzchnia, która może spędzać sen z powiek wielu młodym rolnikom. Tyle musi mierzyć ich gospodarstwo.
Rolnicy
muszą mieć powierzchnię średniej krajowej już w dniu rozpoczęcia
samodzielnego gospodarowania lub w zależności od regionu dopiero po
trzech latach. Teraz wypełnienie tego warunku powinno być łatwiejsze.
Artur Ławniczak - wiceminister rolnictwa
W
większości przypadków młodzi rolnicy obsługują bardzo dużą grupę
gospodarstw – swoich sąsiadów, znajomych, bez umowy. Często jest to
umowa ustna, nigdzie nie pisana nie zarejestrowana.
W tym przypadku umowa ustne nie wchodzi jednak w grę.
Franciszek Kadzik - ARiMR
Musi
być zawarta przed notariuszem, albo musi być zawarta z datą pewną,
czyli poświadczoną przez urząd państwowy lub jednostkę samorządu
terytorialnego.
Umowa z osobami prywatnymi musi być podpisana na
co najmniej dziesięć lat. O połowę krótszy termin wymagany jest tylko w
przypadku dzierżawy gruntów z Zasobu Własności Rolnej Skarby Państwa lub
samorządu terytorialnego. Z nowych przepisów mogą skorzystać wszyscy,
którzy złożyli wnioski o przyznanie premii w tym roku.
Franciszek Kadzik - ARiMR
Ci,
którzy otrzymali już decyzje o przyznaniu pomocy tez mogą z tej formy
dzierżawy skorzystać pod warunkiem, że nie minął im termin 180 dni na
uzupełnienie wymaganej powierzchni użytków rolnych.
Wnioski o
przyznanie 75 tysięcy złotych dotacji na ułatwienie startu można jeszcze
składać w województwach: dolnośląskim, lubuskim, małopolskim,
podkarpackim i śląskim. Wszędzie jednak pula środków jest już
przekroczona co najmniej o kilka procent.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|