|
Bruksela żąda od Polski zwrotu 16 milionów euro.
Zdaniem Komisji Europejskiej tyle wydaliśmy niezgodnie z Unijnym prawem. Resort rolnictwa nie zgadza się z zarzutami i sprawę skierował do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Warto dodać, że nie jesteśmy jedynym krajem, któremu Bruksela wytyka nieprawidłowości, bo podobne zarzuty dotyczą 19 innych krajów członkowskich.
Chodzi o sprawę sprzed czterech lat. Kiedy to zdaniem Brukseli
Polska źle zarządzała częścią unijnych dotacji z funduszy na rozwój
obszarów wiejskich.
Karę wymierzono „ze względu na
niedociągnięcia w kontrolach przekrojowych, kontrolach na miejscu oraz
ze względu na nieodpowiednie zastosowanie sankcji w odniesieniu do
obszarów o niekorzystnych warunkach gospodarowania i środków
rolno-środowiskowych”.
Nieprawidłowości dotyczyły też księgowania
zapasów interwencyjnych cukru i zbóż. W sumie grzywna to kwota ponad 16
milionów euro. Resort rolnictwa przyznaje, że do pewnych
nieprawidłowości mogło dojść. Podważa jednak wysokość żądanej kwoty.
Marek
Sawicki, minister rolnictwa: sprawa nie jest jeszcze przesądzona. W tej
sprawie jest wniosek przed Trybunałem. Zobaczymy jak Trybunał orzeknie.
A co na to ci, za rządów których podobno doszło do nieprawidłowości?
Jan
Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa w rządzie PiS: to
jest problem od początku wejścia Polski do UE. Komisja kwestionowała
wielkość kontroli prowadzonych w Polsce, uważając, że należy stosować
więcej kontroli. My uważaliśmy, że należy wprowadzać takie rozwiązania,
które służą rolnikom, a przede wszystkim uczyć rolników przez te
pierwsze lata w UE jak poprawnie aplikować środki unijne, a nie karać.
Eksperci
przyznają, że kara jest niewielka, bo i unijny budżet dla polski w
latach w latach 2004 – 2006 był mały. Znacznie wyższe kary grożą nam w
najbliższych latach, kiedy to Bruksela weźmie pod lupę sposób wydawania
znacznie większych pieniędzy w latach 2007 – 13.
Michał Turczyk,
Deloitte: pamiętajmy, że Polska w 2004 -2006 Polska rozpoczynała
korzystanie z funduszy unijnych i ilość tych funduszy była kilkukrotnie
mniejsza niż w okresie 2007-13. Odpowiadając na pana pytanie, na pewno
tych nieprawidłowości będzie więcej.
Niezależnie od wyroku
Trybunału Sprawiedliwości polscy rolnicy mogą spać spokojnie.
Ewentualny zwrot unijnych funduszy w całości pokryje budżet Państwa.
Nikt nie będzie sięgał do rolniczych kieszeni.
Wiktor Szmulewicz,
KRIR: to się zwraca z budżetu państwa. Jeśli rolnik miał zarządzoną
karę to co innego, ale jeśli chodzi o tą sprawę to roszczenia pokrywa
budżet.
Bruksela zażądała zwrotu ponad pół miliarda euro
nieprawidłowo wydanych dotacji. W najgorszej sytuacji są Grecy, którzy
muszą oddać prawie 350 milionów euro.
Radosław Bełkot/Agrobiznes
|