|
W środę ruszają wypłaty dopłat bezpośrednich. Większość pieniędzy ma być przelana na konta rolników już w grudniu. Ale co będzie w 2011 roku nie wiadomo. Tu tempo wypłat może być mniejsze. Wszystko przez brak porozumienia dotyczącego wysokości unijnego budżetu na przyszły rok.
W tym roku wnioski o dopłaty złożyło milion 375 tysięcy rolników. Wypłaty rozpoczną się 1 grudnia. Ich tempo ma być zawrotne.
Kazimierz
Plocke – wiceminister rolnictwa: powinniśmy uzyskać płatności w grudniu
na poziomie 65% całości, która będzie wypłacona naszym, rolnikom.
Ministerstwo
rolnictwa wiec co robi. Sytuacja finansowa na ten rok jest stabilna,
ale już w 2011 roku rolników mogą czekać spore perturbacje z wypłatami
unijnych dotacji. Wszystko przez fiasko negocjacji na temat wysokości
budżetu Wspólnoty na przyszły rok.
Jeżeli porozumienia nie uda się
osiągnąć Unii Europejskiej grozi tzw. prowizorium budżetowe. W praktyce
będzie to oznaczać opóźnienia w przelewach.
Stanisław Stec –
poseł SLD: Unia musi najpierw zebrać pieniądze a później dopiero
przekazywać i nie ma gwarancji, że będzie to przekazywane terminowo i w
takiej wysokości jak byśmy sobie życzyli.
Większego wpływu na
negocjacje budżetowe nie mamy. Ministerstwo rolnictwa zakłada więc, że
kompromis wcześniej czy później będzie osiągnięty.
Kazimierz
Plocke – wiceminister rolnictwa: spokojnie pewnie, że gdybyśmy mieli
prowizorium mielibyśmy trudności, ale nie tylko Polska to dotyczyłoby
wszystkich krajów Unii Europejskiej.
Z tytułu dopłat bezpośrednich
za 2010 rok Polska otrzyma 13 miliardów złotych. Podstawowa dopłata do
ziemi wyniesie 560 złotych za hektar. Dopłata uzupełniająca np. do zbóż
to kolejne 327 złotych.
Witold Katner/Agrobiznes
|