|
|
|
02.11.2010. |
|
Dziś ostatni dzień zapisów na udziały stacji inseminacyjnych. Jak na
razie zainteresowanie rolników indywidualnych jest umiarkowane. Teraz do
procesu prywatyzacji ruszą spółdzielnie oraz grupy producenckie.
Nieoficjalnie wiadomo, że najwięcej chętnych
jest na udziały Mazowieckiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w
Łowiczu. Tu Skarb Państwa liczy nawet na sprzedania całej wystawionej
puli. Dużo gorzej jest z zainteresowaniem w pozostałych stacjach
inseminacyjnych w Bydgoszczy, Tulcach i Krasnem. Zdaniem rolników
wszystkiemu winne są zasady prywatyzacji.
Jan Biegniewski – Polsus
„Myślę że nie będzie żadnej walki o te udziały, dlatego że właściwie prywatyzacja robiona jest za gotówkę.”
Co jeżeli nie znajdą się chętni na udziały? Ministerstwo skarbu
państwa przewidziało II etap prywatyzacji. Zostaną do niego zaproszone
grupy producenckie, związki hodowców oraz spółdzielnie współpracujące ze
shjuzami. Wszystko po to, aby udziały nie były zbytnio rozproszone.
Krzysztof Kosiński – Ministerstwo Skarbu Państwa
Spodziewam się, że w ciągu 2-3 lat w skutek konsolidacji tych
udziałów nastąpi wykształcenie się akcjonariatu, który pozwoli na rozwój
i funkcjonowanie tych spółek w przyszłości.”
Ale teraz sytuacja będzie o tyle łatwiejsza, że chętni do kupna udziałów będą mogli liczyć na kredyty.
Marek Sawicki - minister rolnictwa
„Po uruchomieniu tego rozporządzenia, o możliwości uzyskania kredytu
preferencyjnego dla grup producentów rolnych , to dodatkowo wzmacnia
organizacje rolnicze w drugim kroku prywatyzacji.”
Pierwszeństwo w nabyciu udziałów mają współpracujący ze shjuzami
rolnicy, inseminatorzy oraz pracownicy. Do kupna walorów uprawnionych
jest ponad 400 tysięcy osób. 15% udziałów bezpłatnie otrzymają
pracownicy.
Witold Katner/ Agrobiznes
|
|