|
Po ubiegłorocznych spadkach nie ma już śladu. Jednak, aby mocniej stanąć na nogach i zawojować rynki towarami „made in Poland” przedsiębiorcy apelują o pomoc do rządu. Chodzi przede wszystkim o promocję towarów i ułatwienia dostępu do kredytów.
Około 100 mld euro wyniesie w tym roku wartość polskiego eksportu i
będzie większa o kilkanaście procent niż w roku minionym - podkreślano
podczas kongresu Eksporterów Polskich. To przede wszystkim zasługa tego,
że sprzedajemy za granicę coraz więcej wysoko przetworzonych towarów,
ale nie tylko..
Waldemar Pawlak, wicepremier, minister gospodarki -
„Przebojowość i pomysłowość eksporterów to jest też ten bardzo ważny
indywidualny czynnik, który w konkretnych transakcjach często decyduje o
sukcesie.”
Powody do zadowolenia mają eksporterzy żywności, którzy ten rok zamkną rekordowym saldem ponad dwóch i pół miliarda euro.
Piotr
Walczak, Lactalis Polska – „Jeśli chodzi o eksport naszych produktów
był to rok bardzo dobry. Cały nasz eksport to produkty
wysoko-przetworzone, produkty markowe.”
Ponad 80 proc. naszej żywności trafia na rynki Unii Europejskiej. Do największych odbiorców należą Niemcy, Holandia i Francja.
dr
Andrzej Szteliga, Radca, Ambasada RP w Paryżu -„W całości obrotów
Polski z Francją wartość sektora rolno-spożywczego wynosi około półtora
miliarda euro, a z kolei biorąc naszą nadwyżkę- 1,8 mld euro to stanowi
on 1/3 eksportu.”
Jednak żeby utrzymać się na tak wymagających
rynkach potrzebna jest promocja naszej żywności chociażby przez placówki
dyplomatyczne i co podkreślają eksporterzy łatwiejszy dostęp do
kredytów.
Wojciech Pobóg-Pągowski, Ambasada RP w Pradze - „Marka
made in Poland jest nieźle kojarzona w Republice Czeskiej, mógłbym
powiedzieć nawet, że w niektórych przypadkach jest swego rodzaju atutem,
tak jak np. w kosmetykach czy w przypadku artykułów rolno-spożywczych.”
Najgorsze
wyniki są w handlu ze Wschodem. W ubiegłym roku sprzedaż na te rynki
spadała aż o 50 proc. W tym roku jest nieco lepiej. Zdaniem eksporterów
musimy to wykorzystać dostarczając tam po pierwsze więcej produktów
przetworzonych.
Mikołaj Oniszczuk, Stowarzyszenia Eksporterów
Polskich - „I drugie, co jest bardzo ważne, to jest możliwość kooperacji
w przemyśle rolno-spożywczym, tam mamy możliwości wchodzenia w
powiązania kooperacyjne z firmami przetwórstwa rolnego.”
W ubiegłym roku wartość eksportu produktów spożywczych wyniosła 12 mld euro, w tym roku będzie prawdopodobnie o 2 mld większa.
Krzysztof Dąbrowski/Agrobiznes
|