|
|
|
Ubezpieczenie uprawy roślin ozimych |
|
15.11.2007. |
|
Ostatni dzień na podjęcie decyzji. Tylko do
jutra rolnicy mogą ubezpieczać uprawy roślin ozimych, plantacji
wieloletnich oraz sadów z dopłatami budżetu państwa. Sprawa jest o tyle
ważna, że od połowy przyszłego roku bez podpisanej polisy nie ma co
liczyć na jakąkolwiek pomoc publiczną.
Do podpisywania umów nie trzeba zachęcać tych rolników, których w tym roku dotknęła klęska żywiołowa.
Dariusz Samoraj ze wsi Uleniec: ubezpieczenia są wielką
szansą i wręcz koniecznością dla sadowników. W naszej branży, która
jest pod chmurką i jest bardzo narażona na wszelkiego rodzaju anomalie
pogodowe nie ukrywamy tego, że liczymy na pomoc państwa.
Po 15 listopada, rolnicy będą mogli nadal ubezpieczać uprawy
ozime i sady ale już bez dofinansowania z budżetu państwa. A jest o co
zabiegać, bo dopłata pokrywa mniej więcej połowę kosztów polisy.
Henryk Kowalczyk wiceminister rolnictwa: rolnicy mogą
zgłaszać się do firm ubezpieczeniowych, które mają podpisane umowy z
Ministerstwem Rolnictwa takich firm jest 5 w tej chwili.Teraz ubezpieczenia się jeszcze dobrowolne, natomiast już od 1 lipca przyszłego roku będą obowiązkowe.
Henryk Kowalczyk wiceminister rolnictwa: wynika to przede
wszystkim z rozporządzenia Rady Europejskiej, która wchodzi w życie z
tym dniem, które zabrania później jakiejkolwiek pomocy publicznej
jeżeli rolnicy są nie ubezpieczeni.
A to dokładnie oznacza, że aby skorzystać na przykład z kredytu
klęskowego trzeba będzie mieć ubezpieczone co najmniej połowę
powierzchni upraw.
Dorota Florczyk TVP Rolna
|
|