|
Szuka się klienta, który kupi… cokolwiek, ale jest to bardzo trudna
sztuka. Wszyscy wszystko mają i jeśli pojawiają się jakieś zamówienia,
to tylko specyficzne i jednorazowe – tak wygląda teraz rynek mięsa.
Na przedświąteczne zakupy czas już najwyższy, ale nikt nie podpisuje
kontraktów na sprzedaż świeżych elementów. Choć na ten towar chętni by
się znaleźli. Zakłady tłumaczą, że obligują je umowy z dużymi sieciami.
Tymczasem na zachodzie Europy ceny idą w górę. To już kolejny
tydzień podwyżek. W związku z tym belgijskie czy holenderskie mięso
staje się coraz mniej atrakcyjne. Mimo to importerzy nieprzerwanie
drenują nasz rynek i próbują wpasować się jeszcze, z tańszymi niż
krajowe ofertami. Ale oczekiwania potencjalnych kupców są jeszcze
niższe. Na przykład kilogram łopatki kosztuje maksymalnie 5 złotych.
Tymczasem akceptowalna cena jest nawet o 40 groszy niższa.
A za
wschodnią granicę sprzedawałoby się to, co najtańsze, tak jak słonina
czy tłuszcz. Ale i tu żądania klientów daleko odbiegają od ofert
sprzedaży – komentuje Jarosław Ogorzewski z giełdy Agrohandel w Łodzi.
Wieprzowina
oferty giełd towarowych zł/kg
słonina
sprzedaż 2,50 – 2,60
kupno 2,20 – 2,30
tłuszcze
sprzedaż 2,00 – 2,10
kupno 1,70 – 1,80
Małgorzata Motecha-Pastuszko/Agrobiznes, TVP1
|