|
Na rynku wieprzowiny znów huśtawka.
Zakłady, które kilka tygodni temu obniżały ceny tuczników teraz
zmuszone są je podnosić. Choć jak mówią żywca od tego nie przybędzie.
Bo rolnicy nie tyle, że wstrzymują się ze sprzedażą, ale na prawdę nie
mają czego sprzedać. I czekają aż zwierzęta podrosną. Wzrost cen nic tu
nie pomoże, wygrają tylko ci którzy teraz mają towar nadający się już
do uboju.
Na podwyżki na zachodzie Europy o kilka eurocentów
najszybciej zareagowała Wielkopolska. W niektórych firmach już przed
weekendem zabrakło towaru. Dlatego od dziś cenniki poszły w górę o 10
groszy za kilogram. Za to od wielu tygodni stabilnie jest tam, gdzie
firmy nie spieszyły się wcześniej z obniżkami i teraz nie muszą
podnosić cen. Ale i potrzeby są tam niewielkie. W punktach skupu
najczęściej obowiązuje stawka powyżej 4 złotych za kilogram.
tuczniki wg wbc zł/kg
ceny skupu netto
S 5,55 – 6,05
E 5,45 – 5,90
U 5,23 – 5,70
R 4,82 – 5,50
O 4,35 – 5,20
P 3,91 - 4,80
Granica
6 złotych za tuczniki w klasyfikacji poubojowej znów jest realna, pod
doliczeniu wszystkich premii i dodatków tyle za klasę „S” płacą
największym dostawcom niektóre firmy. Klas „R” wyceniana jest
najczęściej na niewiele ponad 5 złotych.
prosięta zł/parę
targowiska
woj. lubelskie 100 – 230
woj. podlaskie 110 - 250
woj. świętokrzyskie 120 - 200
woj. mazowieckie 120 – 260
woj. pomorskie 130 – 200
woj. małopolskie 180 - 280
woj. opolskie 230 – 240
źródło ODR
W
Małopolsce cena maksymalna prosiąt spadła poniżej 300 złotych za parę,
w pozostałych województwach jeszcze taniej. Podaż prosiąt raczej
niewielka, popyt różny - w zależności od regionu.
Źródło: Agnieszka Niemcewicz/Agrobiznes
|