|
|
|
07.07.2008. |
|
Na Lubelszczyźnie plantatorzy malin grożą przerwaniem zbiorów owoców.
Ich zdaniem szybko spadające ceny skupu to wynik zmowy firm
przetwórczych będących w rekach zagranicznych właścicieli.
Zaczęło się dobrze, od 4 złotych za kilogram. Ale mimo, że to początek
skupu, cena już spadła do 3 złotych 20 groszy. Plantatorzy nie mają
złudzeń- to o wiele za mało w stosunku do kosztów, zwłaszcza zbioru.
Do
tego trzeba dodać rosnące koszty nawozów i paliwa. Dlatego lubelscy
rolnicy nie chcą dalej czekać. Na niższą cenę się nie zgodzą i apelują
o powstrzymanie się od dostaw owoców do chłodni przez jeden dzień.
Jak
na taki krok plantatorów zareagują firmy przetwórcze, nie wiadomo.
Prezesi firm odmawiają komentarza na ten temat. Powód? Brak zgody
właściciela, którym jest najczęściej firma niemiecka lub holenderska.
Zagraniczni
kontrahenci maliny kupują nie tylko w Polsce, ale także w Serbii i
Chile. Jednak w tym roku owoców jest dużo mniej, a jeśli sytuacja na
rynku malin się nie poprawi, to liczba plantacji na Lubelszczyźnie
drastycznie spadnie.
Źródło: Anna Mazur/OTV Lublin
|
|