|
|
|
31.07.2008. |
|
Prezydent podpisał nowelizację ustawy o paszach. Oznacza to, że zakaz
importu genetycznie zmodyfikowanych pasz wejdzie w życie 1 stycznia
2012 roku. Do tego czasu w kraju ma ruszyć program rozwoju uprawy
roślin strączkowych, które mają zastąpić genetycznie zmienioną śrutę
sojową. Ale czy to oznacza koniec problemów?
Doradcy prezydenta od początku sugerowali, że głowa państwa taką właśnie podejmie decyzję …bo nie było innego wyjścia.
Veto
prezydenta oznaczałoby, że 12 sierpnia wszedłby w życie zakaz importu
transgenicznej śruty sojowej. Próby zastąpienia jej droższą soją
naturalną zakończyłyby się podwyżkami cen pasz. Zdrożałyby koszty
produkcji trzody chlewnej oraz drobiu, a to w efekcie przełożyłoby się
na ceny w sklepach. Ale to nie koniec problemów.
Teraz rządowi
pozostają jeszcze do załatwienia dwie sprawy. Po pierwsze trzeba będzie
wytłumaczyć się Brukseli. Nowelizacja ustawy jest niezgodna z unijnymi
przepisami, a Bruksela domaga się nie przesunięcia zakazu, ale jego
całkowitego uchylenia. Po drugie resort rolnictwa zapowiedział
realizację programu rozwoju upraw roślin strączkowych, które zastąpią
genetycznie zmienioną soję w żywieniu zwierząt.
Branża paszowa nie dowierza, aby do 2012 roku ten plan zakończył się sukcesem.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|