|
Termin kilka razy był przedłużany teraz kończy się definitywnie. 1500 –
set rolników prawdopodobnie będzie musiało zwrócić unijne fundusze.
Powód jest prozaiczny - problem z wykonaniem na czas inwestycji z
programu na dostosowanie do unijnych standardów na lata 2004-2006.
Ze wsparcia skorzystało 76 tysięcy rolników. Pierwszą część dotacji
dostali jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji drugą po jej zakończeniu.
Zdecydowana większość tak jak Wojciech Grabowski sprawę rozliczenia
unijnych dotacji ma już od dawana za sobą.
Wojciech Grabowski,
rolnik z Pigży: jesteśmy bardzo zadowoleni ponieważ ułatwiło to nam
pracę w obrębie gospodarstwa, obory. Obornik jest składowany tak jak ma
być.
Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia. Wielu rolników
zostało oszukanych przez nieuczciwe firmy. Stracili nie tylko pieniądze
ale także cenny czas na wykonanie inwestycji. Wiesław Myśliwski, który
zajmuje się budową zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych
odbiera tygodniowo kilka telefonów od zdesperowanych rolników.
Wiesław
Myśliwski, właściciel firmy budowlanej z Pigży: na chwilę obecną jest
to już poważny problem, bo większość rolników nie ma ani warunków
zabudowy, a co najważniejsze zezwoleń na budowę - co całkowicie
przekreśla możliwość wykonania takiej inwestycji.
Na takie
pozwolenie trzeba czekać nawet kilka miesięcy a termin zakończenia
inwestycji z programu na dostosowanie do unijnych standardów mija za
dwa dni.
Andrzej Gross, ARiMR: jeżeli do końca lipca nie otrzymamy wyjaśnień będziemy prosić o wyjaśnienia.
Artur
Ławniczak, wiceminister rolnictwa: niestety nie ma już możliwości
przedłużenia tego terminu, bo program na lata 2004 -2006 muszą być w
tym terminie wszystkie rozliczone bo zamyka się program i nawet
gdybyśmy chcieli to nie ma takiej możliwości.
Nierozliczenie w
terminie unijnych funduszy, które dostaliśmy w latach 2004-2006 oznacza
ich zwrot. A na wysłanie wszystkich dokumentów do Brukseli Agencja
Restrukturyzacji ma czas tylko do końca tego roku. Na ulgowe
traktowanie mogą liczyć jedynie rolnicy, u których zawiniła tak zwana
siła wyższa.
Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: jedynie w
bardzo wyjątkowych przypadkach, które mówią o długotrwałej niezdolności
do pracy, wystąpieniu klęski żywiołowej może rolnik wnioskować o
wydłużenie o 6 miesięcy ale to musi być udowodnione zaświadczeniami.
Rolnicy
mogą też sami złożyć zaświadczenie o rezygnacji z dofinansowania i
dobrowolnie zwrócić otrzymane już pieniądze bez odsetek.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|