|
|
|
11.07.2008. |
|
Polski rząd chce poprosić Komisję Europejską
o zniesienie anty-dumpingowych ceł na nawozy z Ukrainy. Ma to
doprowadzić do spadku cen, bo wciąż drożejące nawozy dały się mocno
rolnikom we znaki.
Od zeszłego roku ceny nawozów sztucznych w
Polsce skoczyły w górę o kilkadziesiąt procent. Resort rolnictwa
zwrócił się w tej sprawie nawet do Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów, aby zbadać, czy to nie za sprawą zmowy cenowej. Urząd
uznał jednak, że nie. W związku z tym rząd szuka innych sposób na
obniżenie cen.
Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: chcemy wystąpić
do Komisji Europejskiej o zniesienie przynajmniej częściowe ceł na
nawozy z Ukrainy. Myślę, że to pozwoli w krótkim czasie, jeśli taka
zgoda będzie na korzystanie przez rolników z tańszych nawozów.
Ale pytanie czy faktycznie doprowadzi to do obniżek cen nawozów. Nie wszyscy w to wierzą.
Mariusz Olejnik, Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku: mi
się wydaje, że niewielu to pomoże, ponieważ na świecie wzrósł areał
upraw. Unia zrezygnowała z odłogowania. Kraje azjatyckie, Indie, Chiny
zwiększyły swoją produkcję. Jest większe zapotrzebowanie na nawozy.
Szacuje się, że w tym sezonie zapotrzebowanie na nawozy
rolnicze będzie większe od mocy produkcyjnych od 3 do 5%. Eksperci
zwracają też uwagę, że nawozy są drogie z powodu znacznych podwyżek cen
energii. W zeszłym roku zużycie nawozów wyniosło prawie 122 kg na
hektar i było niższe niż w 2006 r. o 1,5 kg.
Witold Katner Agrobiznes
|
|