|
Niby od zeszłego tygodnia cena ropy utrzymuje się na poziomie ponad 130
dolarów na koniec dziennych sesji, ale w sprzedaży w ciągu dnia
osiągnęła już poziom 143 dolarów.
I to niestety nie koniec podwyżek. Eksperci przewidują, że szanse na
170 dolarów za baryłkę jeszcze latem tego roku, są coraz bardziej
realne. A wtedy będzie to już marsz tylko w górę. Aby tak się nie stało
potrzeba kilku czynników.
Po pierwsze wyjścia z kryzysu
amerykańskiej gospodarki i zdecydowanego umocnienia dolara. Po drugie
zwiększonego wydobycia i po trzecie wreszcie zakończenia
międzynarodowego konfliktu z Iranem. Jeśli spór o program nuklearny
Iranu się pogłębi i wydobycie ropy w tym kraju zostanie ograniczone, to
cena czarnego złota może sięgnąć nie tylko 200, ale nawet 400 dolarów –
ostrzega przewodniczący OPEC.
Na razie wszyscy wolą nawet o tym
nie myśleć, bo oznaczałoby to światową recesję gospodarczą. Obecnie
europejskie rafinerie przed drożejącą ropą ratuje tylko słaby dolar.
Ceny gotowych paliw w hurcie nie rosną w zawrotnym tempie, a nawet
udaje się im delikatnie spadać.
Spadki hurtowych cenników nie
przekładają się niestety proporcjonalnie na ceny w detalu. Na stacjach
benzynowych kierowcy wciąż płacą więcej za paliwo. Litr
najpopularniejszej benzyny Pb95 kosztuje średnio 4 złote 69 groszy.
Średnia cena litra oleju napędowego jest wyższa od ceny benzyny o 4
grosze.
Średnie ceny paliw
stacje benzynowe zł/l
benzyna Pb 98 4,95
olej napędowy 4,73
benzyna Pb 95 4,69
LPG 2,15
Źródło: Stella Norowska-Woldańska/Agrobiznes
|