|
|
|
09.07.2008. |
|
W 10 województwach rozpoczęto już realizację programu walki z chorobą
Aujeszkiego. Najpóźniej do 2013 roku kosztem 350 milionów Polska
powinna uzyskać status kraju wolnego od tej choroby. Dzięki temu
Bruksela zezwoli nam na eksport trzody chlewnej.
Masowe próbko-branie rozpoczęte. Weterynarzy z powiatowych
inspektoratów odwiedzają rolników zarejestrowanych w unijnej bazie
Systemu Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt. We Wspólnocie podobnej
akcji nie przeprowadzono jeszcze tylko w Rumunii i Bułgarii.
Przed
Głównym Inspektoratem Weterynarii spore wyzwanie ze względu na ogromną
liczbę zwierząt, które trzeba przebadać. Koszty programu oszacowano na
ponad 350 milionów złotych. W tegorocznym budżecie zarezerwowano 120
milionów.
Zabraknie około 60 milionów złotych. Resort
rolnictwa obiecuje jednak, że środki znajdą się z rezerwy rządu. To jak
szybko akcja się zakończy zależy nie tylko do pieniędzy, ale także od
sposobu walki z chorobą. Najszybsza, ale jednocześnie najdroższa jest
tzw. metoda administracyjna. Stada w których wykryto wirusa podlegają
przymusowemu ubojowi, a rolnikom wypłaca się pieniądze.
Tańszy,
ale zdecydowanie wolniejszy sposób to szczepienie zarażonych stad.
Wtedy weterynarze muszą to zrobić w promieniu 1,5 kilometra od
wykrytego ogniska choroby.
Witold Katner/Agrobiznes
|
|