|
|
|
Gęsi na granicy opłacalności |
|
08.04.2008. |
|
Rozpoczął się wylęg gęsi. Co ciekawe, większość polskiej produkcji bo
aż 90% trafi na niemieckie stoły na Świętego Marcina. Wszystko więc
będzie zależeć od kursu Euro. W Polsce gęsina nie jest popularna a
szkoda bo to w tej chwili najbardziej tradycyjnie hodowany drób i jak
mówi wielu specjalistów najbardziej wartościowy.
Ta wylęgarnia może wyprodukować dziesięć tysięcy gęsi tygodniowo. W tym
roku za jedno pisklę hodowcy płacą ponad siedem złotych, czyli o ponad
złotówkę więcej niż w ubiegłym roku. Na wzrost cen złożyło się kilka
czynników.
Bogusław Kowal, wylęgarnia piskląt: związanych z
ceną zbóż, pasz, z kosztem wyprodukowania jajka gęsiego, a także
energia elektryczna oraz koszty utrzymania pracowników.
Wyższe
o połowę ceny zbóż powstrzymują hodowców przed powiększaniem stad. W
tym roku producenci będą sprzedawać swój towar po 7-8 złotych za
kilogram .
Bogusław Kowal, wylęgarnia piskląt: opłaca się
pod tym względem, że jednak ta cena podniosła się raz, no i jest
zapotrzebowanie rynku niemieckiego na produkcję gęsi.
Prawie
dziewięćdziesiąt procent gęsi z Polski trafia do Niemiec. Opłacalność
produkcji zależy jednak od kursu walut. Wylęgarnie piskląt gęsich
pracują więc tylko pod konkretne zamówienia. Sprzedają również
kurczęta, aby zakłady nie przynosiły strat.
Przemysław Lisiecki/OTV Łódź
|
|