|
Pieniędzy nie ma pozostało rozczarowanie. System dopłat bezpośrednich jest za bardzo skomplikowany, a instytucja która je wypłaca zbyt zbiurokratyzowana – mówią poszkodowani. Oto krótka historia zmagań rolnika z Agencją Restrukturyzacji.
Zbigniew Pluta nie dostał dopłat bezpośrednich przez dwa lata z
rzędu. Wszystko przez poprawki we wniosku, które nie zostały złożone na
czas. Problem w tym, że rolnik zgłosił się do biura powiatowego, aby
wyjaśnić nieścisłości, ale nic z tego nie wyniknęło.
Zbigniew
Pluta „Straciłem cały dzień. Urzędnik mnie przyjmuje, mówi co mam
poprawić i dostaję za dwa tygodnie pismo, że to jest źle zrobione. No to
tak być nie może”.
Na następne wyjaśnienia rolnik nie mógł się
zgłosić, ze względu na zły stan zdrowia. Poprawki były przesyłane za
pośrednictwem poczty. Wpłynęły one jednak za późno. W efekcie rolnik
stracił dopłaty za 2008 rok. Historia jednak lubi się powtarzać. W
następnym roku Agencja Restrukturyzacji stwierdziła nieprawidłowości w
wyniku kontroli na miejscu. Zdaniem rolnika była ona przeprowadzona za
późno.
Zbigniew Pluta "Ja mam ludzi, których wynajmowałem do
uprawiania tej ziemi. To czy w październiku zostały tam chwasty to nie
jest w ustawie powiedziane, że ja mam pielić w październiku chwasty”.
Pan Zbigniew postanowił walczyć o swoje. Jak się później okazało nieskutecznie.
Jolanta
Dobiesz ARiMR „Złożył pisma o charakterze odwoławczym , które zawierały
błędy formalne. Mimo wezwania do uzupełnienia tych braków formalnych
nie złożył żadnych wyjaśnień w związku z tym dyrektor oddziału
regionalnego wydał postanowienie o pozostawieniu pism bez rozpoznania”.
Zdaniem Agencji Restrukturyzacji tego typu sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Ale złożenie wyjaśnień jest konieczne.
Jolanta
Dobiesz ARiMR „Jeżeli rolnicy dostaną z Agencji pisma do uzupełnienia
braków formalnych, czy złożenia wyjaśnień to bardzo prosimy przychodzić i
wyjaśniać z Agencją wszelkie niezgodności gdyż pomoże to nam obsłużyć
wniosek bez żadnych problemów”.
W przypadku gdy rolnik nie jest w
stanie złożyć wyjaśnień na czas, na przykład z powodu, choroby może
wystąpić o przywrócenie terminu sprawy. Może także ustanowić
pełnomocnika, który wystąpi w jego imieniu.
Dorota Florczyk/Agrobiznes
|