|
Na rynku jest jeszcze miejsce tylko dla kilkudziesięciu nowych grup producentów owoców i warzyw. Zamiast tworzyć nowe trzeba zacząć myśleć o wzmacnianiu już istniejących. Od średniej unijnej sporo jeszcze odbiegamy, ale mamy też pierwsze sukcesy.
Grup producenckich jest wciąż jak na lekarstwo. Między innymi dzięki
unijnym funduszom, na wspólne działanie decyduje się coraz większa
liczba sadowników i ogrodników.
Piotr Szymański – grupa
producencka „Nasz Sad”: w ostatnich latach nastąpił niesamowity przełom i
dzięki głównie dotacjom z Unii Europejskiej która wynosi 75% grupy
producenckie w Polsce rosną jak grzyby po deszczu.
Z ostatnich
statystyk wynika, że w sektorze owoców i warzyw działa około 200 grup.
Kolejnych kilkadziesiąt czeka na rejestrację. Jak na razie te istniejące
zapewniają około 10% podaży owoców i warzyw na rynek. W porównaniu z
sytuacją sprzed kilku lat to ogromny postęp, ale do standardów Europy
Zachodniej jest jeszcze daleko. Średnia unijna to 36%. Choć są takie
kraje jak Belgia czy Holandia gdzie pojęcie rolnika indywidualnego nie
istnieje. Jeszcze inaczej jest we Francji.
Daniel Sauvaitre,
Francuski Związek Jabłek i Gruszek: oczywiście, że są producenci
indywidualni. W regionach, gdzie sady zajmują niewielkie obszary
producenci muszą się zrzeszać. Tam gdzie sady dominują i zajmują dużą
powierzchnię zdarza się, że pojedynczy sadowników nie musi się zrzeszać,
bo ma ogromną skalę produkcji.
W krajach Europy Zachodniej
zrzeszanie ma długą tradycje, a farmerzy mogą długo korzystać z unijnych
subsydiów. I są tego efekty.
Paolo Tonelli – Federacja
Spółdzielczości Trydent: ostatnio cała Europa przeżyła bardzo duży
kryzys gospodarczy. Odczuliśmy to szczególnie na rynku win i winogron.
Ja pochodzę z regionu Trydentu i muszę zaznaczyć, że dzięki organizacjom
spółdzielczym, byliśmy w stanie przetrzymać ten kryzys.
Co na to
polscy rolnicy? Nowe grupy wciąż powstają. Ale zdaniem ekspertów nie
należy teraz myśleć o nowych grupach, ale o konsolidacji już
istniejących.
Witold Boguta - Krajowy Związek Grup Producentów
Owoców i Warzyw: mamy jeszcze na rynku miejsce dla kilkudziesięciu grup
nowych Natomiast mamy bardzo szerokie pole do działania jeżeli chodzi o
działanie tych grup istniejących jak również współpracy między grupami.
Zdaniem ekspertów tylko w ten sposób można zakończyć polsko- polską konkurencję.
Witold Katner/Agrobiznes
|