|
|
|
18.12.2007. |
|
Zamknięcie cukrowni w Lublinie oraz Łapach, a także likwidacja
plantacji buraków cukrowych na Podlasiu, Mazowszu oraz w Świętokrzyskim
– to zapowiedzi Krajowej Spółki Cukrowej.
W zamian za unijne rekompensaty największy koncern cukrowy w kraju
rezygnuje z 90 tysięcy ton limitów produkcji. Ostateczna decyzja ma być
podjęta w przyszłym miesiącu. Resort rolnictwa już ostro skrytykował
zarząd firmy.
Propozycje Krajowej Spółki Cukrowej wymuszone są
ostatnimi decyzja Komisji Europejskiej. Bruksela założyła bowiem, że
produkcja cukru we Wspólnocie ma spaść o 6 milionów ton. Spółka
zdecydowała się więc na likwidacje plantacji buraków na Mazowszu,
Podlasiu oraz Świętokrzyskim.
Łukasz Wróblewski – rzecznik
prasowy KSC: - Po kilku-miesięcznych analizach zdecydowaliśmy się
zdecydować z części plantacji buraków cukrowych. Są to plantacje
najsłabsze i posiadające najmniej korzystne warunki do uprawy buraków.
Ten
sezon okazał się ostatni dla dwóch z 11 czynnych obecnie fabryk cukru
Krajowej Spółki Cukrowej. Całkowity demontaż linii produkcyjnych czeka
cukrownie w Lublinie. Inaczej będzie w Łapach. Ale tam również nie
przewiduje się w przyszłym roku krojenia buraków i produkcji cukru.
-
Jest przesądzone, że w połowie upraw Łapy nie będą już producentem
cukru natomiast co do ich funkcji w przyszłości będzie to przedmiotem
negocjacji zarządu z pracownikami - dodaje Łukasz Wróblewski
Propozycje Krajowej Spółki Cukrowej już spotkały się z ostrą krytyką ministra rolnictwa.
-
Ja jestem zaniepokojony i zbulwersowany sposobem zarządzania Krajową
Spółką Cukrową, w ciągu ostatnich trzech lat nie zrobiono niczego w
sprawie restrukturyzacji majątku – mówi Marek Sawicki, minister
rolnictwa.
Dzisiaj na temat propozycji zarządu toruńskiego
koncernu ma także rozmawiać kierownictwo resortu skarbu państwa. Z
nieoficjalnych informacji wynika, że także ze strony właściciela firmy
można spodziewać się krytyki.
Witold Katner/Agrobiznes, TVP1
|
|