|
|
|
11.12.2007. |
|
Wczoraj wieczorem rozpoczęło się wybijanie ponad 119 tysięcy kur na
fermie w Karniszynie, w powiecie żuromińskim, gdzie wykryto wirusa
ptasiej grypy. Wystąpienie kolejnego ogniska choroby na Mazowszu
stwarza poważne zagrożenie dla znajdujących się w okolicy wielu
gospodarstw drobiarskich, nie jest jednak niebezpieczne dla ludzi –
zapewniają służby weterynaryjne i Ministerstwo Rolnictwa.
Karniszyn to prawdziwe zagłębie drobiarskie. W samym tylko terenie
zapowietrzonym, a więc w promieniu 3 kilometrów od miejsca wykrycia
wirusa, zlokalizowanych jest 52 duże fermy i 232 gospodarstwa domowe
utrzymujące drób.
Paweł Jakubczak Wojewódzki Lekarz Weterynarii: lokalizacja tego ogniska w Karniszynie powoduje, że strefa zagrożenia obejmuje też część powiatu sierpeckiego i mławskiego.
Ferma,
na której wykryto wirusa ptasiej grypy hodowała wyłącznie kury nioski,
dlatego nie ma mowy o skażonym mięsie, a wyłącznie o jajkach. Lista
sklepów, do których zostały one sprzedane trafiła już do wojewódzkich
lekarzy weterynarii w całym kraju. Jak podkreślają służby
weterynaryjne, gotowanie lub nawet sparzenie skorupki całkowicie
zabijają wirusa. Podobnie jak we wcześniejszych przypadkach, także i w
tym właściciel fermy, której drób zostanie zutylizowany, będzie mógł
liczyć na pełne odszkodowanie.
Jacek Kozłowski Wojewoda Mazowiecki: gdyby się okazało, że ma to dotyczyć następnych, możliwe jest pełne odszkodowanie.
Dzisiaj
trwają kontrole kolejnych ferm w promieniu 3 kilometrów od ogniska
choroby. W dalszej kolejności skontrolowane zostaną fermy znajdujące
się w odległości nawet 10 kilometrów.
Radosław Bełkot/Agrobiznes
|
|